Pochlebne opinie o Haikarze słyszałam od dawna. Niestety do Poznania wyjątkowo mi nie po drodze, więc wizyta w niej ciągle była przekładana. Okazało się, ze właściciel w niedalekiej przyszłości planuje wrócić na stałe do Japonii i oddać swoje dzieło w inne ręce. Wiedziałam, że w takim przypadku podczas mojej sierpniowej podróży na koncert Within Temptation, który odbył się w ramach Rockowizny 2026 muszę się tam wybrać.
Na danie główne zdecydowałam się na gyudon (42zł). Cieniutkie plastry miękkiej wołowiny w słodkim sosie w otoczeniu skarmelizowanej cebuli to coś co lubię. Ryż był idealnie ugotowany. Yuzu sour (26zł) to dobra pozycja dla osób, którzy są fanami lżejszych drinków. Przyjemny napój z dodatkiem cytrusowej nuty.
Karaage potato (25zł) to całkiem solidna przystawka. Duże kawałki dobrze doprawionego soczyste kurczaka w towarzystwie chrupiących frytek, którym przydałoby się odrobina soli. Harumaki (20zł), o których można powiedzieć, że jest to japoński odpowiednik sajgonek bardzo przypały mi do gustu. Chrupiące ruloniki ciasta, które skrywają w sobie dużo warzywnego farszu. Bardzo gorące, więc trzeba uważać, żeby się nie poparzyć. Jedynie co się mogę "przyczepić" do przystawek to forma ich podania. Nie prezentują się estetycznie w żelaznych pojemniczkach. O wiele lepiej wyglądały na talerzykach o podobnych designu co miska do gyudon. Za 113 zł dostaniemy całkiem pokaźną porcję smacznego jedzenia. Chciałabym się wybrać na takoyaki bądź omuraisu ale wiem, że już nie zdążę.
Lokal jest niewielki a swoim wyglądam przypomina bar z ramenem, w którym je się przy długim blacie siedząc na wysokich stołach. Klasycznych stolików brak. Właściciel, który jednocześnie zbiera nasze zamówienie jak, je przygotowuje oraz wydaje jest bardzo miłą i ciepłą osobą. Dzięki otwartej kuchni możemy podpatrzeć przygotowanie naszych potraw oraz napoi. Jeśli będziecie w niedalekiej przyszłości to wybierzcie się, bo wkrótce nie będziecie mieli okazji. Szkoda, że na mapie Poznania zniknie japońska knajpa, która serwowała coś innego niż ramen czy sushi.
ClaudiaMorningstar
































