Strony

czwartek, 23 kwietnia 2026

Street Food Polska Festival w Rybniku

Nie pamiętam kiedy ostatni raz byłam na food truckach. Musiało być to wieki temu skoro doszło do takiej sytuacji. O Street Food Polska Festival dowiedziałam się zupełnym przypadkiem. Powiedziała mi o nim moja przyjaciółka, ponieważ mówili o nim w radiu. Co ciekawe nigdzie nie mogłam znaleźć informacji o tym wydarzeniu. Przez chwilę myślałyśmy, że pomyliłyśmy daty bądź miasto. Po przyjechaniu na miejsce okazało się dobrze, że dobrze usłyszałyśmy i mogłyśmy ruszać na łowy. Kilkanaście foodtrucków raczej z gatunku tych fast- foodowych. Dość mało różnorodny wybór. Królowały różnego rodzaju burgery i ziemniaki w wielu formach. Podobało mi się, że zadbano o najmłodszych. Dzieci wraz prowadzącymi mogli zaśpiewać i potańczyć w rytm skocznych piosenek. Ilość ławek i stolików niestety ponownie malutko. Jedzenie na stojaka nie należy do najwygodniejszych.
Na początek Parowóz. Na ogień wleciały chińskie bułeczki w dwóch wersjach: smażony kurczak po koreańsku oraz kurczak sweet chili. Dość płaskie te bao. Zupełnie niewyrośnięte. Sosy gotowe. Za to sam kurczak smaczny. Nie gumowy, soczysty, dobrze doprawiony. Niestety nie pobije mojego ukochanego nieistniejącego już niestety Naszebao. A szkoda, bo poprzeczka była założona wysoko. Szkoda, że się nie udało. Jaki koszt? 31 zł za dwie. W razie czego za jedną sztukę zapłacicie 16 zł. Czym więcej, tym taniej. Z plusów należy wspomnieć o bardzo uśmiechniętej załodze, szybkiego wydania produktów oraz możliwości płatności kartą. 
Corndog & hot-dog to drugi i zarazem ostatni food truck w którym jadłam na tym festiwalu. Jak nazwa wskazuje sprzedaje amerykański fasfood. Oczywiście nie mogłyśmy się oprzeć i nie zamówić corndogów. W Polsce nie cieszą się one zbyt dużą popularnością ale w Korei jest pełno budek, które sprzedają ten smakołyk. Sama przekąska była bardzo smaczna. Chrupiące ciasto kukurydziane, dużo ciągnącego się sera i soczysta kiełbaska. Duży wybór sosów. Cena myślę, że okey. Każdy kosztował 22 złote. Na minus brak płatności kartą. W grę wchodziła gotówka i blik.

Lubicie takie festiwale? Czy może uważacie, że to strata czasu i pieniędzy?
ClaudiaMorningstar

poniedziałek, 20 kwietnia 2026

BTS WORLD TOUR 'ARIRANG' IN JAPAN: LIVE VIEWING

Przyznaje się z ręką na sercu, że nie jestem wielką fanką BTS- w przeciwieństwie do mojej przyjaciółki. Ona ich uwielbia, słucha od początku założenia zespołu i ma wszystkie ich płyty. Gdyby chłopaki przyjechali do Polski albo chociaż do Berlina to pojechałybyśmy na koncert. Niestety tak się nie stało. W związku z tym Natalia wyciągnęła mnie do kina. 
Przed koncertem ARMY rozdawało mini breloczki inspirowane najnowszą płytą. Bardzo miły pomysł, zupełnie niespodziewany! Od razu człowiekowi się milej na sercu robi. Mały gest a cieszy!
Z kwestii technicznych bilety kosztowały 82 złote. A duży popcorn 33.90 złotych. Niestety w przeciwieństwie do innych kin Cinema-City nie postarało się w kwestii merchu i nie mieli ani specjalnych kubków ani pojemników na popcorn. Szkoda. Zawiedli w tej kwestii. Za to nagłośnienie było na prawdę w porządku, dobra jakość dźwięku i nie puszczono go za cicho. Jakość nagrania również bardzo dobra. Nie znam koreańskiego ani japońskiego ale tłumaczenie wydaje się być w porządku. Zrobiłam kilka zdjęć (nie wiem czy wolno było ale kinowa asysta nie upominała ani nie było ogłoszone, że nie wolno więc postanowiłam zaryzykować. Wybaczcie za jakość ale chłopaki ruszali się niczym na przyśpieszeniu i trudno było ich złapać. Nie robiłam ich także za dużo w myśl zasady, że lepiej przeżywać wydarzenie niż gapić się w ekran telefonu. Przed koncertem oraz w trakcie przerw puszczano przebitki z trybun. Fani jak zwykle odwalili kawał dobrej roboty. 
Mówcie co chcecie ale moda wraca. Chłopaki mieli istne stylówki rodem z początku lat 2000. Za to Jimin w blond kucyku i białym secie wyglądał niczym Shuntaro Chishiya (dla tych którzy nie orientują się jest fikcyjna postać w Alice in Borderland). Nie mogę się pozbyć tego porównania. Sam koncert był niezwykle energetyczny. To niesamowite jak można przez niecałe trzy godziny naprzemiennie tańczyć i śpiewać. Jaką oni muszą mieć kondycję! Podobała mi się interakcja z fanami. To miło czuć się docenionym, że ktoś przyszedł aby ich pooglądał. Podsumowując są to dobrze wydane pieniądze (mimo że bilet do najtańszych nie należał). Jako "nie fanka" zespołu doskonale się bawiłam. Był to mój pierwszy koncert tego typu ale już wiem, że nie ostatni.

Przyznajcie się! Kto z Was skrycie ich słucha?
ClaudiaMornigstar

sobota, 18 kwietnia 2026

Bez wyjścia

Chodzenie do kina jest fascynującą rzeczą. Najpierw omijasz je szerokim łukiem przez prawie rok z powodu puszczanych nieciekawych filmów, a następnie w krótkim odstępie czasu kupujesz kilka biletów, ponieważ w końcu możesz zobaczyć coś interesującego. Dlatego miałam przyjemność zobaczenie Scarlet, Wichrowych Wzgórz, Krzyku 7 oraz właśnie Bez wyjścia. Dzisiaj wybieram się na transmitowany koncert BTS, a w niedalekiej przyszłości na Ready or Not 2: Here I Come. Trzymam kciuki, aby druga część była przynajmniej tak samo dobra jak pierwsza.  W końcu wszyscy wiemy jak jest z kontynuacjami. 
Mimo że Bez wyjścia wyświetlali praktycznie wszędzie: zarówno w wielkich multipleksach jak i małych kinach (nawet w moim miejscowym co nie ukrywam bardzo mnie zdziwiło) to zdecydowałam się wybrać moje ulubione kino studyjne. Zwykle jest mniej oblegane, bardziej kameralne i przystępniejsze cenowo. Ten tytuł oglądałam prawie sama. Na sali oprócz mnie cieszyła się seansem tylko jedna osoba. 
Man-su prowadzi idealne życie: stabilne zatrudnienie, rodzina, dom, dwa golden retrievery. Ale wystarczy jeden dzień, by sielanka zmieniła się w horror. Man-su traci pracę w fabryce papieru, a z nią status, męskość, tożsamość, honor i sens życia. By je odzyskać, nie cofnie się przed niczym, szczególnie że mokra robota przynosi tyle samo satysfakcji, co ta papierkowa.
Osobiście uważam, że opis promujący Bez wyjścia jest nie do końca adekwatny do filmu. Po narracji spodziewałam się czegoś innego: więcej krwi, porachunków gangsterskich czy gwałtowniejszej wewnętrznej przemiany głównego bohatera. W zamian otrzymujemy zdesperowanego ojca, która robi wszystko aby utrzymać rodzinę na powierzchni. Z drugiej jednak strony głowa rodu nie docenia tego co ma i za wszelką cenę chce wrócić do starego życia. Nie potrafi odnaleźć się w nowej rzeczywistości czym krzywdzi najbliższych. Finalnie pozornie udaje mu się odzyskać tamte życie: pracę, dom, stabilizację i harmonię rodzinną. Pozostaje pytanie czy warto było się tak poświęcać? Nie da się dwa razy wejść do tej samej rzeki. A cena jaką było trzeba zapłacić za to była zbyt wysoka. Film balansuje na pograniczu thrillera, dramatu rodzinnego i absurdu. Do tego dodajmy szczyptę komedii i abstrakcji. Na duży plus zasługują kwestie techniczne, praca światłem, kamerą oraz nienachalna ścieżka dźwiękowa.
Bez wyjścia to przyjemny seans. Nie jest to najlepszy film Chan Wook Park, nie pobije Służącej, Pragnienia ani słynnej trylogii z początku lat (Pan Zemsta, Oldboy i Pani Zemsta) ale zdecydowanie jest lepszy od poprzedniego dzieła tego reżysera- Podejrzanej. Zdecydowanie po niego sięgnąć zwłaszcza jeśli lubicie obsadę. Ja jako wielka fanka Son Ye Jin nie mogłam przejść obojętnie obok tego tytułu.

Przyznajcie się? Kto z Was oglądał Bez wyjścia?
ClaudiaMorningstar

czwartek, 16 kwietnia 2026

Scarlet

Anime w polskim kinie jest rzadkością. Z roku na rok sytuacja pomału się poprawia co nie ukrywam bardzo mnie cieszy. W końcu kto nie lubi oglądać animacji swoich ulubionych twórców na dużym ekranie? Mamoru Hosoda znam od lat.  Jego poprzednie dzieła takie jak: "Wilcze dzieci,""Mirai" czy ostatni hit "Belle". 
O czym w ogóle jest Scarlet? "Opowieścią o średniowiecznej, dzierżącej miecz księżniczce, która wyrusza w niebezpieczną podróż, by pomścić śmierć ojca. Gdy jej misja się nie powodzi, ciężko ranna Scarlet trafia do „Zaświatów”, w których spotyka młodego idealistę z naszej teraźniejszości. Chłopak pomaga jej uleczyć rany i pokazuje, że przyszłość może być wolna od goryczy i gniewu. Gdy Scarlet znów zmierzy się z zabójcą ojca, będzie musiała stoczyć swoją najtrudniejszą bitwę. Czy uda jej się przerwać cykl nienawiści i odnaleźć sens życia inny niż zemsta?"
Anime w Polsce cieszy się coraz większą popularnością, ponieważ sala w Cinema-City mimo nie najtańszego biletu (24.90zł) była pełna. Chociaż nie ukrywam, że chciałabym aby puszczali wszystkie tytuły w każdym kinie. Ominęłaby mnie zbędna wycieczka do innego miasta tylko po to aby wybrać się do sieciówki, bo u mnie nie ma.
Historia Scarlet nie oczarowuje oryginalnością. W skrócie reżyser inspiruje się wersją Hamleta Williama Szekspira i zadaje pytanie: co by było gdyby główny bohater był kobietą? Mamy Danie, bratobójstwo i kradzież władzy. Połączenie moim zdaniem interesujące, chociaż wykonanie niekoniecznie. Historia jest pełna dziur fabularnych, scena początkowa gdzie główna bohaterka wędruje samotnie przez pustynie nijak się ma do reszty. Motyw śmierci oraz płynięcia czasu w zaświatach również nie została wyjaśniona. Postacie zostały przedstawione płytko i zbyt ogólnie. Nie poznajemy powodu dla którego Gertruda chciała śmierci swojego męża, albo dlaczego najbardziej oddani doradcy postanowili bez powodu zdradzić króla. Kreska nienajgorsza ale moim zdaniem za dużo CGI. Muzyka również mnie nie porwała. Dostajemy jedną nie zapadającą w pamięć piosenkę, która moim zdaniem niezbyt pasuje do historii. Jest to niezmiernie smutne ponieważ ścieżkę dźwiękową z Belle w wykonaniu Darii Zawiałow mogłabym słuchać na okrągło. Scarlet to niestety nie wykorzystany w pełni potencjał. Do zobaczenia na raz, raczej nie wrócę do niego ponownie. Jeśli macie ochotę na anime tego reżysera to na początek sięgnijcie po "Belle", "Wilcze dzieci,""Mirai" czy "O dziewczynie skaczącej przez czas". 

Oglądaliście? Co myślicie o tym tytule?
ClaudiaMorningstar

wtorek, 14 kwietnia 2026

Woosabi w Gdańsku

Do Woosabi wybierałam się od pewnego czasu. Może nie tej konkretnej restauracji (bo w Polsce mają kilka oddziałów), ale menu w każdym jest bardzo podobne. Tak czy siak w końcu mi się udało. Idąc do tej knajpy miejmy na uwadze, że jedzenie nie jest tradycyjne a inspirowane orientalnymi smakami. Biorąc to wiadomości nie rozczarujecie się potrawami, a jedzenie sprawi Wam prawdziwą przyjemność. 
Na początek wleciało czekadełko w postaci smażonych chipsów krewetkowych. Miłe i smaczne zaskoczenie. Chrupałyśmy w oczekiwaniu jedzenie i napoje.
Po krótkiej chwili miła kelnerka przyniosła nasze napoje oraz dania. Skorzystałyśmy z promocyjnego zestawu i za dwa dowolnie skomponowane bao (w naszym wypadku wołowina bulgogi i chrupiący kurczak) oraz frytki zapłaciłyśmy 50 zł. Same bułeczki mięciutkie i świeże z bardzo dobrze skomponowanym mięsnym farszem. Wołowina była rozpływająca się w ustach, a kurczak chrupki.  Złociste frytki były idealne wysmażone. I co najważniejsze- nie przesolone. Moje curry bowl z kurczakiem (49zł) również przypadło mi do gustu mimo kontrowersyjnych pieczarek w daniu. Porcja dość duża, idealna na średni głód. Przyjemnie rozgrzewająca. Mięso soczyste, nieprzesmażone, a ryż po prostu dobry. Patrycja skusiła się na rice bowl z kurczakiem (49zł), który również wypadł dobrze. Solidna porcja świeżych warzyw, kimchi, ponownie soczystego kurczaka oraz ryżu. Do picia mimo licznego menu bezalkoholowego skusiłyśmy się na autorskie drinki: dla mnie "pink panter" (36zł), a dla niej "red hugo" (35zł). W smaku były przepyszne, nie za słodkie i jednocześnie ciut orzeźwiające. Dodatkowo czerwone hugo zawierał jadalny brokat, który za sprawą promieni słonecznych cudownie się mienił. Napoje zostały bardzo łanie podane. Miło jak lokal dba o takie szczegóły. Nie wiem jak Wy ale moim zdaniem lepiej się je i pije gdy coś zostanie estetycznie przed nami postawione na stoliku. Całość obiadu wyniosła nas 221 złotych. Jak dla mnie cena akceptowalna jak za obiad w centrum turystycznego miasta. Myślicie, ze to dużo czy mało?
Wnętrze jest ładne. Drewniane meble, zieleń i abażury z pewnością przyciągają wzrok. Weźcie pod uwagę czy wybieracie dobre drzwi, ponieważ w innym wypadku traficie do lokalu serwujące steaki tak jak myśmy to zrobiły. Finalnie znalazłyśmy i przeprosiliśmy za pomyłkę. Chociaż przyznaje się, że zdziwienie było duże jak zobaczyłyśmy tamte menu.

Jeśli będziecie w Gdańsku to myślę, że to dobra alternatywa jeśli macie dość smażonej ryby.

ClaudiaMorningstar

środa, 10 grudnia 2025

Top mang, które przeczytałam w 2022r.

Przyznaje się, od pewnego czasu porzuciłam mangi na rzecz manh i internetowych kolorowych komiksów.  Dlatego polecanych japońskich tytułów jest relatywnie mniej. Ale oto one. 
Talk about love secretly

Mafiozo o zimnym sercu i służąca, która dla niego pracuje – ale z jakiegoś powodu ich związek jest nieco dziwny. W rzeczywistości jest dżentelmenem (Romeo), który jest zakochany w swojej pokojówce! Czy to drogi prezent, czy idealna randka, w pełni wykorzystuje wszystko, co ma, aby wyrazić swoją miłość. Czy jest świadomy ich pozycji społecznej? Błyskotliwa, zabawna i nieco niebezpieczna komedia romantyczna.

Zakazana historia miłosna pomiędzy zimnym arystokratą a jego słodką służącą. Przyjemna historia z  nieco pośpiesznym zakończeniem. Można było ją bez problemu pociągnąć i rozwinąć kilka wątków. Pozostawia pewien niedosyt. Niemniej i tak polecam.
Colette decides to die

Poznaj Colette, młodą lekarkę. Ponieważ jest jedyną lekarką w mieście, musi zająć się wszystkim i szczerze mówiąc, myśli, że potrzebuje przerwy. Pewnego dnia jest tak oszołomiona, że ​​wskakuje do studni. Cudem  nie umarła. Zamiast tego trafia do podziemia, gdzie spotyka Lorda Hadesa. W jakiś sposób zostaje jego osobistym lekarzem. Śledź Colette w jej nowym (choć wciąż zajętym) życiu, teraz z Hadesem dodanym do obrazu!

Tym razem nieco starsza manga, w której się po prostu zakochałam. Czy jest cos ciekawszego od zakazanej historii miłosnej pomiędzy nieśmiertelnym a zwykłą kobietą? Opowieść pełna kontrastów, ale czy w końcu przeciwieństwa się nie przyciągają? Plus smaczku dodaje Olimp i jej mieszkańcu, w nieco innym wydaniu.
The Cost of a broken heart

Złam mi serce, zapłać cenę. "Zrywam z tobą!" Mój narzeczony nagle oświadcza, że ​​zrywa zaręczyny! Najwyraźniej podkochuje się w hrabinie, która właśnie przeniosła się do naszej szkoły, więc teraz planuje zrobić ze mnie złoczyńcę, żeby zakończyć to między nami. Niech tak będzie! Ale będzie musiał zapłacić mi wysoką opłatę ugodową!

Mężczyźni to dziwne istoty, popełniają błędy a winę zwalają na innych. Typowe. Dobrze, że Yulia używa mózgu a nie serca. Lubię takie twarde postacie, które szukają rozwiązań a nie płaczą w kącie czekając aż je ktoś uratuje. Historia spójnie łączy ze sobą różne wątki. Idealny tytuł na poprawę nastroju.
My Unexpected Marriage

Od dziś jesteś moją żoną. Aby spłacić dług swojej niegdyś zamożnej rodziny, piękna Leyfa zostaje sprzedana jako „rzadki przedmiot, który przyniesie dobrobyt” i wywieziona do odległego imperium. Tam poznała przystojnego, ale chorowitą głowę rodziny, Shin Yu. Prowadząc imperialne życie i nagle poślubiając fajnego, tajemniczego męża, Leyfa wykorzystuje swoje umiejętności kulinarne, aby stać się „idealną parą małżeńską."

Kolejny krótki tytuł, bo liczący tylko 14 odcinków. Powiem Wam, że historia jest absurdalna. W końcu, która matka kupuję żonę dla swojego syna ze względu na kolor jej włosów i szemraną obietnicę szamana, że te małżeństwo przyniesie całej rodzinie szczęście, dobre i zdrowie? Niemniej jednak zakochałam się w tej przesłodzonej historii. Ale uwaga, bo łatwo można dostać cukrzycy.
Worth a Billion : Modern-Day Courtesan

Yoshiwara, dawny raj rozkoszy Edo, odrodził się we współczesnym Tokio. Na tym placu zabaw potężnych, gdzie wszystkim rządzi pieniądz, kobiety sprzedają zarówno swoje ciała, jak i ideę romansu męskiej klienteli. W tym świecie pojawia się pomysłowa Asuka, którą przybrani rodzice sprzedali, by spłacić swoje długi. Choć początkowo nieświadoma natury Yoshiwary, przypadkowo wtrąca się w „transakcję” między kurtyzaną a jej klientem. W obliczu nowej rzeczywistości bycia kupowaną i sprzedawaną, pragnie zrobić sobie przerwę ale czy jest wokół niej ktoś, komu może zaufać?!

I ostatni tytuł bardzo niespodziewany, bardzo "nie mój". Nie znajdziemy tutaj cukierkowej historii, reinkarnacji czy arystokratycznych walk o władzę. Fabuła opowiada o współczesnej dzielnicy "czerwonych latarnii," gdzie Asuka zostaje sprzedana przez własnych rodziców. Nie wiem jak Wy ale ja na jej miejscu przestałabym wierzyć ludziom. W końcu została zdradzona przez najbliższych jej ludzi, którzy obiecali o nią dbać i ją chronić. Poza tym jak bardzo trzeba być zepsutym człowiek, aby sprzedać córkę do burdelu aby samemu jechać na egzotyczne wakacje? Na jej miejscu zrobiłabym wszystko aby znaleźć się na szczycie a później zemścić się za krzywdy. 

I w ten oto sposób zamknęliśmy w końcu rok 2022. Najwyższy czas wrzucić stare postu, które odzyskałam ze starego komputera.

Poprzednie części podsumowania: Dla zainteresowanych części zamykające rok 2022: top koreańskich dramtop japońskich dramtop chińskich dramtop manhw cz.1top manhw cz.2 2021:  top koreańskich dramtop chińskich dramtop animetop manhw cz.1,top manhw cz.22020: top koreańskich dramtop chińskich dramtop animetop manhw cz.1top manhw cz.22019:  top koreańskich dram,  top chińskich dramtop japońskich dramtop animetop mang cz.1top mang cz.2top manhw cz.12018: top koreańskich dram cz.1top koreańskich dram część. 2,  top japońskich dram,top chińskich dramanime część 1 anime część 2top mang cz.1top mang cz.2top manhw cz.1.i top manhw cz 2 2017: ogólne podsumowanie rokutop japońskich dramtop koreańskich dram cz.1top koreańskich dram cz.2top chińskich dramtop animetop mang cz.1top mang cz.2, top manhua cz.1 i top manhua cz.2, więc jeżeli potrzebujecie więcej propozycji do obejrzenia to serdecznie zapraszam.

Ps. Wszystkie opisy manhg jak i grafiki je obrazujące nie są moją własnością. Są to materiały promującą dany tytuł.

 Czytacie mangi? Jaki tytuł jest Waszym ulubionym?
ClaudiaMorningstar

poniedziałek, 8 grudnia 2025

Top manhw, które przeczytałam w 2022 r. cz.2

I kolejna część obiecanych manhw. Ponownie królują reinkarnacje, królewskie motywy i zabójcze stroje. Wychodzi na to, że jestem monotematyczna. Sorry but not sorry.
I'll twist a neck of a sweet dog

Chloe Garnetsch, która oddała wszystko dla mężczyzny, którego kochała, ale ostatecznie zmarła marnie.Głupia Chloe zdała sobie sprawę zbyt późno. Była przynętą dla mężczyzny do rzucenia na cesarza, a mężczyzna był pięknym sukinsynem przebranym za "czułość".

Zawsze się zastanawiam dlaczego wszystkie protagonistki są tak cholernie naiwne. W przypadku pierwszego życia Chloe nie było inaczej. Była nazwijmy rzeczy po imieniu: głupią idiotką, ślepo podążająca za nic nie wartym chłopem. Rozumiem dlaczego tak się zachowała, co nie zmienia faktu, że szlag mnie trafiał. Dobrze, że jej śmierć sprawiła, że się opamiętała. Szkoda tylko że tak późno. Kreska, dobranie kolorów cudowne. Bardzo ciekawie przeprowadzona narracja.  
Today the Villainess has Fun Again

Moja przyjaciółka ukradła mojego chłopaka, a potem odważyła się wręczyć mi zaproszenie na ślub z uśmiechem? Ha! Świetnie się bawiłam ciesząc się zemstą, wróciłam do domu i zasnąłam, ale... Kiedy się obudziłam, byłam w ciele Złoczyńcy z romansu, powieści fantasy, która ma wszystko, wygląd, atuty i inteligencję. Jedyne, czego brakowało tej dziewczynie, to umiejętność osądzania mężczyzny.

Kolejna reinkarnacja przy której główna bohaterka skradła mi serce. Jest inteligentna, błyskotliwa a przy okazji możemy się przy niej pośmiać. Również na dużą uwagę zasługuje relacja ojciec-córka, który ja po prostu kocha i wspiera, a nie ma ją gdzieś jak to bywa w tego typu historiach. No i oczywiście uroczy Xavier, który przy okazji jest ML. Ja wiem, że jego postać budzi pewne objawy i kontrowersje ale nie zapominajmy, że w rzeczywistości różnica między ich statusem społecznym nie jest tak duża jakby się mogło wydawać. 
Limited extra time

Jako środkowe dziecko, które nie jest ani spadkobiercą, ani ukochanymi młodszymi bliźniakami, Karina całe życie przeżyła w ukryciu przed innymi. Ona, która miała tylko jedno hobby, jakim było malowanie, dowiedziała się, że został jej tylko rok życia. Więc bez planu pojechała odwiedzić narzeczonego, którego ledwo znała…

Bardzo smutna historia o porzuceniu córki przez rodzinę. Przez całą historię życzyłam im wszystkiego najgorszego. I mówcie co chcecie, ale mam szczerą nadzieję, że zmienią zakończenie i manhwa nie skończy się tak samo jak light novel. W innym przypadku będziecie potrzebować dużej paczki chusteczek. Patrząc po ostatnich rozdziałach mam nieodparte wrażenie, ze jednak się przydadzą.
Sister, in this life, I’m a queen

Jej narzeczony, jej siostra i jej rodzice. Ariadna powraca do dnia, w którym została przez wszystkich odrzucona. "Cholera! Próbuję cię teraz odegrać!" Na jej narzeczonym, który zachowuje się zupełnie inaczej niż w przeszłości, rodzeństwie, ojcu oraz macosze. Tym razem zemści się na wszystkich i zostanie Królową. Siostro, jestem królową.

Kolejna reinkarnacją z nawiną niewiastą w roli głównej, która oddała swoje serce śmieciowi. Lubię jej przemianę, walkę z przeznaczeniem. Dodatkowym atutem tej historii jest to, że nie zawsze wszystko się jej udaje co jest rzadko spotykane w tego typu manhwach. W tej nic nie idzie gładko, a zwycięstwo często nie pozbawione jest niewinnych ofiar.  Trup ścieli się gęsto. Chociaż jeśli mam być szczera nie kibicuję jej związkowi z ML, widziałabym ją z innym (i nie jest to też Cezar). 
Forget My Husband, I’ll Go Make Money

Zostałam żoną mężczyzny, który miał już kochankę. Więc powinnam zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby pomóc mu pozostać jej wiernym, prawda? Ale jak to się stało, że zniszczyłam z nim łóżko podczas naszej pierwszej wspólnej nocy…?

Kolejna historia, gdzie rodzina FL to śmiecie. Ludzie co z Wami? Po jaką cholerę robicie sobie dzieci skoro je odrzucacie? Za to jej nowa rodzina skradła mi serce, a zwłaszcza jej teść. Cudowny duet. Sama historia miłosna rozwija się bardzo powoli, pełno nieporozumień ale z gatunku tych śmiesznych. Czytanie należy do prawdziwej przyjemności. 
The Princess of The Attic

Żyję w tym małym piekle od urodzenia. za bycie córką Cyganki, który niesie nieszczęście. Imperium zabiło moją niewinną matkę. Cesarz, świątynia i całe imperium zamknęli mnie, wykorzystali, znienawidzili i porzucili. Ich porzucenie jest szansą. Tu, w królestwie Jardine, rozpocznę swoją zemstę. Imperium, niech wyschnie jeszcze trochę. Suchość wkrótce stanie się dla mnie cennym strumieniem. W ten oto sposób zacznę swoją zemstę.

Kolejny ojciec, który szybko powinien wylądować w piachu. Zgwałcił nieszczęsną kobietę, zrobił jej dziecko, ją oskarżył o wszystkie plagi tego świata a następnie zabił a córkę zamknął w wieży i traktował ją gorzej niż śmiecia. Wnioskuję o powolną i bolesną śmierć. A wracając do historii to niezwykle żal mi głównej bohaterki tego co przeżyła. Jednocześnie podziwiam ją za to, że udało się się przeżyć w takich warunkach. Wielu z nas z pewnością nie dałoby rady.
I tried  to be her loyal sword

Pewnego dnia upadłam i przypomniałam sobie swoje poprzednie życie. Właściwie jest to odwrócona powieść o haremie, w której główną bohaterką jest moja siostra. Natomiast  ja byłam córką szalonego, krwawego diabła, księcia Chrysisa. Nie chciałam wiązać się z księciem Chrysisem, ale choroba mojej siostry gwałtownie się pogorszyła i byłam zmuszona odwiedzić go jako jego córka…

Ja się dalej zastanawiam dlaczego tak późno odszukała swojego ojca. Przecież żyje jej siostry i jej mogło być o wiele łatwiejsze. Zwłaszcza, że dowiadujemy się z historii, że tata ją ubóstwia. Bardzo podoba mi się sposób przedstawienia FL. Ma kobieta charakter i jest szczerze oddana swojej siostrze, która również to odwzajemnia. Poza tym widzieliście ich stroje?
While I'm Back in Time, I'll Get My Revenge

Większość ludzi uznałaby otrzymanie drugiej szansy od życia za błogosławieństwo, ale Arnell Radfell jest wściekła, gdy budzi się i wraca do przeszłości. Przerażona tym, że będzie musiała dwukrotnie przecierpieć okropności swojego poprzedniego życia, próbuje ponownie zakończyć swoje życie, ale zostaje uratowana przez Sir Herberta Schladina, tego samego człowieka, który dodał jej odwagi, by zakończyć swoje życie za pierwszym razem. Jednak kiedy Arnell dowiaduje się, że może używać mocy many, zmienia zdanie. Mówią, że zemsta jest słodka, a teraz Arnell jest zdeterminowana, żeby ludzie zapłacili za cierpienia, które jej wyrządzili w poprzednim życie.

Kolejna reinkarnacja z zemstą roli głównej. Osobiście nie dziwie jej się, gdyby najbliższe mi osoby zniszczyły życie odważyłabym się pięknym za nadobne. Romans nieco pośpieszony, ale bez zbędnych nieporozumień i niedopowiedzeń, więc historia sztucznie się nie przeciąga. FL i ML doskonale się uzupełniają. Bardzo fajna kreska.
Isn’t Being A Wicked Woman Much Better?

Posiadła ciało złoczyńcy, która jest znana i znienawidzona za jej złe czyny w niepopularnej powieści. Ale ze względu na jej osobowość niezwykle trudno było jej zagrać rolę nikczemnika. Ale nie na długo…

Uwielbiam z całego serduszka. Deborah jest typową twardzielką, niedająca sobą pomiatać. Jest mądra, inteligentna a przy tym zabawna. Wyszła z założenia, że skoro była lekkim popychadłem w poprzednim życiu to teraz nie przejmuje się nikim i niczym. Wychodzi jej to na dobre. ML i FL mają na prawdę dobrą chemię. Kibicowałam im od samego początku. Tworzą zabójczą mieszankę.
The Tragedy of a Villainess

Muszę przetrwać, bez względu na wszystko! Umarłam i reinkarnowałam się jako złoczyńca z romansu! Aby uniknąć okropnego losu, który mnie czeka, naprawiłam jej krzywdy, a nawet się zaręczyłam. Powinnam być wolna w domu, ale odkąd pojawiła się bohaterka, zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Dlaczego mój narzeczony nie daje mi spokoju?

Kolejna bohaterka, której rodzina to nieporozumienie. Kolejny ojciec, który mając żonę i dzieci nie potrafi utrzymać interesu w spodniach. Reszta rodu wcale nie lepsza wyżywając się na Bogu winnym dziecku. Jedna z lepszych manhw jakich przeczytałam w życiu. Serii i Lesche kibicowałam od samego początku. Jest to jedna z tych relacji z gatunku "slow burn." A były narzeczony to po prostu idiota. Nawet przez chwile nie było mi go szkoda.

Poprzednie części podsumowania: Dla zainteresowanych części zamykające rok 2022: top koreańskich dramtop japońskich dramtop chińskich dramtop manhw cz.1 2021:  top koreańskich dramtop chińskich dramtop animetop manhw cz.1,top manhw cz.22020: top koreańskich dramtop chińskich dramtop animetop manhw cz.1top manhw cz.22019:  top koreańskich dram,  top chińskich dramtop japońskich dramtop animetop mang cz.1top mang cz.2top manhw cz.12018: top koreańskich dram cz.1top koreańskich dram część. 2,  top japońskich dram,top chińskich dramanime część 1 anime część 2top mang cz.1top mang cz.2top manhw cz.1.i top manhw cz 2 2017: ogólne podsumowanie rokutop japońskich dramtop koreańskich dram cz.1top koreańskich dram cz.2top chińskich dramtop animetop mang cz.1top mang cz.2, top manhua cz.1 i top manhua cz.2, więc jeżeli potrzebujecie więcej propozycji do obejrzenia to serdecznie zapraszam.

Ps. Wszystkie opisy manhwy jak i grafiki je obrazujące nie są moją własnością. Są to materiały promującą dany tytuł.

 Czytacie manhwy? 
ClaudiaMorningstar
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka