Strony

czwartek, 4 czerwca 2026

HOSAROWA bbq&shabushabu

Z okazji Dnia Matki oraz urodzin mojej rodzicielki mieliśmy rodzinną wycieczkę do Pragi. A jak wiadomo oprócz wspólnego spędzania czasu trzeba od czasu do czasu się posilić. Z tego powodu, że ja nie lubię czeskiej kuchni a moja mama nie je węgli w formie zbóż i ryżu musieliśmy improwizować w restauracjach serwujących inne dania. Wybór padł na HOSAROWA bbq&shabushabu. Gdzie nie ukrywam karta jest imponująca! W restauracji królują dania kuchni koreańskiej, ale możemy zjeść japońskie shabu shabu, seiromushi oraz sukiyaki.
Na początek zamówiliśmy grilla do wspólnego biesiadowania (zestaw numer "c": boczek, karkówka i ser /850 czk). A do zestawu oczywiście wchodzą także sosy, liście do zawijania, dwa rodzaje grzybów, słodkie ziemniaki, cebula, sałatki. Jakość mięsa była fenomenalna, rozpływało się w ustach. Dodatkowo kelner bez problemu Wam wszystko usmaży, jeśli nie wiecie jak się za to zabrać. Również objaśni Wam jak zawinąć mięso w sałatę, aby nic nie wypadło. Dołączona do zestawu kukurydza bardzo posmakowała mojemu tacie. Natomiast moja mama zakochała się w wiosennej cebulce. 
Oczywiście przy grillu nie można zapomnieć o soju, który jest nieodłącznym elementem koreańskiego bbq. Skorzystaliśmy z promocji i wypiliśmy 3 butelki w cenie 2 (320czk*2=640czk). Bez problemu można było mieszać smaki, ale pozostaliśmy przy jednym- morelowym. Słodki, a przy tym bez dodatku cukru. Zamówiliśmy także herbatę yuzu (3*100czk=300czk), którą ja osobiście uwielbiam. Moi rodzice próbowali ją po raz pierwszy i stwierdzili, że bardzo im smakuje. To chyba o czymś świadczy?
Mieliśmy ochotę na pierogi gotowane na parzę, ale niestety się skończyły, więc zamówiliśmy wersję smażoną (5 sztuk/140czk). Nieco małe, ale smaczne. Bardzo chrupiące ciasto wypełnione dobrze doprawionym mięsno-warzywnym farszem.
A na danie główne zamówiłam kimchi jjigae (300czk), które w tym przypadku było w wersji "bansang". Serwowane w wybranych godzinach (12-17) z ryżem i pięcioma dodatkami. No niestety, to nie był najlepszy gulasz jaki jadłam w życiu. Mała ilość mięsa, znikoma ilość tofu. Bardzo jałowe w smaku. Niestety było to najgorsze tego typu danie w moim życiu. Zastanawiam się czy do potrawy dodano jakiś składnik, ponieważ miał nienaturalny "pomidorowy" kolor. Kimchi niestety było mało sfermentowane i bez smaku. Ryż dobry, podany na styl koreański w stalowej zamykanej miseczce. Marchewki chrupiące, tak samo jak warzywa w tempurze. "Kotleciki" bardzo fajnie doprawione.
Natomiast moi rodzice zamówili po misce naju gomtang (320czk*2=640czk). Porcje były olbrzymie. Solidna porcja rozpływającego się w ustach mięsa zanurzonego w dobrze doprawionym bulionie. Cała uczta wyniosła nas 2,870czk. Co uważam za nienajgorszą kwotę biorąc pod uwagę ile zamówiliśmy dań i napoi (również alkoholowych). Najedliśmy się po korek.

Obsługa jest bardzo pomocna i miła a sam lokal olbrzymi! Oprócz letniego ogródka w środku czeka na nas kilka klimatyzowanych pomieszczeń. Górne sale utrzymane są w nieobowiązującym stylu. Natomiast te dolne są elegantsze a sala vip to w ogóle. Inspirowane piwniczką na wino, z przepięknymi żyrandolami, skórzanymi fotelami i bardziej "luksusową aurą". Nie trudno go nie zauważyć ponieważ jest doskonale oznaczony, a dodatkowo znajduje się blisko drogi. Jeśli szukacie restauracji serwującej koreański grill to zapiszcie sobie tą miejscówkę! Pamiętajcie, że już kiedyś testowałam koreańskie restauracje w Pradze. Jeśli potrzebujecie innych adresów to zerknijcie na recenzję Matzip bądź Zubang.

Które danie najbardziej przypadło Wam do gustu?

ClaudiaMorningstar

środa, 20 maja 2026

Miami Sushi

W moim mieście nie ma za dużego wyboru jeśli chodzi o sushi. Owszem mamy Koku Sushi ale odkąd zmienili menu niestety nie mogę znaleźć nic tam dla siebie. Kiedyś istniało Sushi Lim ale dość szybko padło. Szczerze mówiąc nie było to zaskakujące biorąc pod uwagę jaki oferowali poziom. Nic więc dziwnego, że ucieszyłam się że powstał nowy punkt oferujący rolki. Dlaczego mówię o tym miejscu w kontekście punktu? Ponieważ to lokal w formie wyspy w Galerii Zdrój serwujące jedzenie w boxach na wynos. Można zjeść przy wspólnych stolikach, zabrać na wynos bądź zamówić przez aplikację lub telefon do domu.
Doskonała opcja aby zamówić boxa do szkoły. Uczę się weekendowo i taki zestaw ratuje mnie w niedzielne popołudnia. Za każdym razem przygotowano go na świeżo, a złożone przeze mnie zamówienie szybko do mnie dotarło. Całość także była dobrze zapakowana. Obsługa zawsze była bardzo miła i pomocna, gdy nie mogliśmy się zdecydować co wybrać. Punkt specjalizujący się w rolkach amerykańskich. Przyznaje się, że mam do nich słabość. Dlatego zwykle zamawiam wersję typu "philadelphia" (32zł) bądź dużą porcję futomaki z łososiem (33zł). Połączenie surowego świeżego łososia z serkiem i chrupiącym ogórkiem to coś co uwielbiam. Dla tych, którzy którzy nie jedzą nieprzetworzonej ryby nie martwcie się. Są opcje wege lub z grillowanymi owocami morza. Same rolki zawsze są starannie przygotowane i estetycznie podane. Jestem bardzo mile zaskoczona i jestem pewna, że ponownie zamówię zestaw gdy zgłodnieję na zajęciach.

ClaudiaMorningstar

poniedziałek, 18 maja 2026

Wystawa "Japonia u progu nowoczesności" w Kamienicy Szołayskich

Nie ukrywam, że w Krakowie jestem często, ale w Muzeum Narodowym w Kamienicy Szołayskich nigdy. Przyznam się, że przed wizytą nawet nie słyszałam o tym miejscu! A o tej wystawie dowiedziałam się z telewizji! Świat to na prawdę dziwne miejsce!
Japonia u progu nowoczesności to niewielka wystawa ukazująca za pomocą fotografii oraz drzeworytów co Japończycy nosili ubiegłym stuleciu. To prawdziwa gratka dla osób, które uwielbiają modę z różnych zakątków świata. Chętni mogli podziwiać męskie oraz damskie kimona i dodatki do niego. Same eksponaty natomiast to dary osób prywatnych.
Dojazd tutaj jest dziecinnie prostu. Nie ma problemów z dojechaniem komunikacją miejską lub dojściem na piechotę. Bilety do drogich nie należą, a chętni powinni pamiętać, że we wtorek wejdziecie za darmo! Dobre rozwiązanie dla tych, który mają napięty budżet a chcieliby zobaczyć coś innego.

ClaudiaMorningstar

sobota, 16 maja 2026

Beauty of Joseon Revive Eye Serum Ginseng + Retinal Przeciwzmarszczkowe serum pod oczy

Mówią, że nieszczęścia chodzą parami. A jak się zbliża wypłata to nagle kończą się wszystkie kosmetyki: ukochany żel pod prysznic, koreański szampon do włosów, serum do twarzy czy właśnie krem pod oczy. Nie mogę znaleźć ideału, więc ciągle zmieniam produkty. 
Beauty of Joseon - Revive Eye Serum - Ginseng + Retinal - ujędrniające serum do pielęgnacji delikatnej skóry wokół oczu. Posiada w składzie substancje działające przeciwzapalnie i wyrównujące koloryt skóry, takie jak: ekstrakt z żeń-szenia czy niacynamid. Ponadto receptura zawiera także składniki przeciwzmarszczkowe, które spłycają istniejące zmarszczki i poprawiają jędrność skóry. Są to retinal i peptydy. Cała formuła składa się z surowców pochodzenia naturalnego i jest wegańska.
Skład: Aqua, panax ginseng root extract, glycerin, dipropylene glycol, caprylic/caprictriglyceride, 1,2-hexanediol, pentaerythrityl tetraethylhexanoate, niacinamide, butylene glycol dicaprylate/dicaprate, cetearyl alcohol, sorbitan olivate, cetearyl olivate, butylene glycol, hydrogenated lecithin, tromethamine, carbomer, glyceryl stearate, macadamia ternifolia seed oil, adenosine, theobroma cacao (cocoa) extract, dextrin, cholesterol, polyglyceryl-10 oleate, retinal, brassica campestris (rapeseed) sterols, phytosteryl/behenyl/octyldodecyl lauroyl glutamate, silica, sodium hyaluronate,tocopherol, aluminum/magnesium hydroxide stearate, potassium cetyl phosphate, pentaerythrityl tetra-di-t-butyl hydroxyhydrocinnamate, ceramide np, palmitoyltripeptide-5, disodium edta, ethylhexylglycerin.
Serum w tubce wykończonej pompką, która pozwala odmierzyć odpowiednią ilość kosmetyku. Również podoba mi się to, że zakrętka jest na tyle szeroka, że bez problemu można ją postawić. Dzięki temu zabiegowi zajmuje mniej miejsca na toaletce. Bardzo wydajny, niewielka ilość wystarczy aby pokryć całą skórę pod okiem. Konsystencja "masełkowa," łatwo rozprowadzjąca. Szybko się wchłania. Nie podrażnia. Skóra jest w lepszej kondycji. Nadaje się pod makijaż. Podobnie jak inny kosmetyk z tej samej serii bezzapachowy.  Także kupiony na promocji w Hebe za 48.99zł co wydaje mi się dobrą ceną biorąc pod uwagę obecne ceny w sklepach.

ClaudiaMorningstar

środa, 13 maja 2026

Beauty of Joseon - glow serum z propolisem i niacynamidem

Wieki nie kupowałam nowych kosmetyków z myślą, że najpierw trzeba zużyć to co ma się w domu, a dopiero później uzupełniać braki. Nie ma sensu trzymać dużej ilości rzeczy, które mogą się przeterminować i które finalnie będzie trzeba wyrzucić. Ciężko pracuję i nie mam zamiaru wyrzucać pieniędzy w błoto, zwłaszcza teraz, że wszystko poszło do góry.
Serum wzbogacone o 60% ekstraktu z propolisu i 2% niacynamidu. Znakomite działanie przeciwzapalne łagodzi i zapobiega problemom trądzikowym. Pomaga kontrolować wydzielanie sebum i zmniejsza pory, jednocześnie rozjaśniając skórę. Miodowa, bogata konsystencja otula i pozostawia ją zroszoną, i promienną bez uczucia lepkości.
Skład: propolis extract, dipropylene glycol, glycerin, butylene glycol, water, niacinamide, 1,2-hexanediol, melia azadirachta flower extract, melia azadirachta leaf extract, sodium hyaluronate, curcuma longa (turmeric) root extract, ocimum sanctum leaf extract, theobroma cacao (cocoa) seed extract, melaleuca alternifolia (tea tree) extract, centella asiatica extract, corallina officinalis extract, lotus corniculatus seed extract, calophyllum inophyllum seed oil, betaine salicylate, sodium polyacryloyldimethyl taurate, tromethamine, polyglyceryl-10 laurate, caprylyl glycol, ethylhexylglycerin, dextrin, pentylene glycol, octanediol, tocopherol, xanthan gum, carbomer
Samo serum na serio ma konsystencje bardzo gęstego miodu, co nie przeszkadza w jego aplikacji. Lekko klejące, ale to uczucie po chwili mija. Szybko się wchłania. Bardzo wydajny. Skóra wygląda na zdrowszą, jest milsza w dotyku. Delikatnie rozjaśnia i wyrównuje koloryt. Natomiast nie zmniejszyło wielkości moich porów. Bezzapachowe. Opakowanie plastikowe, nie przeszkadza to w użytkowaniu ale wolę szklane, więc to kwestia preferencji. Pipeta działa dobrze. Kupione na promocji w Hebe za 48.99 zł. Nienajgorsza cena jak na koreański kosmetyk. Zgadzacie się?

ClaudiaMorningstar

poniedziałek, 11 maja 2026

Shen Yun, czyli Chiny przed komunimu

Materiały promujące grupę artystyczną Shen Yun często wyskakiwały mi na wielu portalach. W końcu udało mi się kupić bilet na to wydarzenie. Niestety grali tylko w północnej części Polski, więc czekała mnie kilkudniowa wycieczka. Bilety były dość drogie, ponieważ na spektakl w Łodzi płaciłam około 350 złotych. Z kwestii technicznych muszę wspomnieć, że bardzo podobało się to, że organizatorzy tego wydarzenia wysyłali mi co jakiś czas powiadomienie na e-mail o nadchodzący spektaklu. Dzięki czemu nie zapomnimy, że mamy plany na dany weekend. W końcu szkoda, aby w ogólnym zamieszaniu przepadłby by nam bilety (oraz wydane na nie pieniądze). 
Niestety nie posiadam zdjęć, ponieważ w czasie trwania przedstawienia nie wolno ich robić. Jest także zakaz nagrywania występujących artystów.
Przyznam się szczerze, że nie do końca wiedziałam czego się spodziewać. Ale proszę więcej o tak przyjemnych niespodzianek! Zespół przestawił za pomocą tańca kilka cudownych historii inspirowanych mitologią chińską lub współczesnymi wydarzeniami. Wykorzystują do tego balet, współczesne elementy tańca włączając w to elementy chińskiej kultury. Przepiękne stroje. Zadbano z starannością o najmniejsze detale. Uczta dla oczu. Muzyka, która doskonale pasowała do tańca! Trochę propagandy na temat tego, że komunizm jest zły i propagujący swoją ścieżkę oświecenia i medytacji oraz ruch Fulan Dafu. Wyjaśnia się dlaczego w Chinach są zakazani. Chętnie wybrałabym się ponownie, zwłaszcza, że co roku mają inny repertuar.

ClaudiaMorningstar

sobota, 9 maja 2026

Bunsik Korean Bistro

Do Bunsik wybierałam się od dłuższego czasu. Było to utrudnione, ponieważ lokal nie jest położony ani na Rynku ani na Starym Mieście a nie ukrywajmy są to najpopularniejsze obszary gdzie przyjezdni jedząc obiad.
Zwykle jak jestem w koreańskim lokalu to zamawiam kimchi jjigae, które od lat jest moim ulubionym koreańskim daniem. Tej pozycji w karcie nie mieli, więc zmuszona byłam zamówić coś innego. Wybór padł na kimchi sujebi (36zł). Lekko pikantny wywar, z dużą ilością kimchi oraz sprężysty makaron. Bardzo podoba mi się forma podania dania w kamiennej misce. Zupa od razu inaczej smakuje. KFC w opcji pół na pół (40zł) jest przepyszne. Chrupiąca panierka, pikantny kurczak dużo bardziej soczysty niż w Choi's. Wydaje mi się że w Krakowie lepszego nie dostaniecie. Kimchi kimbap (39zł). Robi wrażenie. Porcje rolki w tym bistro są olbrzymie. Nie żałowali na ilości składników. Chociaż przyznaje się że wolałabym więcej kimchi a mniej czerwonej kapusty, która dominowała w tym kimbapie. Sosy majonezowe były idealnym dopełnieniem całości. Mimo licznych koktajli i napoi bezalkoholowych zdecydowałam się na zimną colę (330ml/11zł). Moim zdaniem cudownie komponuje się z smażonym kurczakiem. Cała kolacja kosztowała mnie 126zł i najadłam się po korek. Niczego nie żałuję.
Lokal jest duży, składa się z dwóch osobnych salek. Prosto urządzony. Króluje biel, drewno i kolorowe miękkie krzesła. Restauracja prowadzi wewnętrzny mini sklepik w którym chętni mogą kupić kosmetyki bądź przekąski. Dobrze przemyślane, bo czasem mamy ochotę na jakąś zagraniczną słodycz, a nie mamy czasu jechać specjalnie do supermarketu. Ceny są podobne jak w tradycyjnym sklepie lub niewiele wyższe, więc nie zbankrutujemy. Lubię takie połączenia, bo są cudowne w swojej prostocie.

ClaudiaMorningstar
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka