Strony

czwartek, 16 kwietnia 2020

Top chińskich dram, które widziałam w 2019 r.

Dzisiaj będzie króciutko, ponieważ nie idę na ilość, ale na jakość w związku z tym z ręką na sercu mogę polecić tylko 5 chińskich dram. Zaczynajmy.
Arsenal Military Academy

Xie Xiang dołącza do wojska zamiast brata, udając mężczyznę. Zostaje kolegą z klasy z bogatym Gu Yan Zhenem i spokojnym Shen Jun Shanem. Dzięki ich rygorystycznemu treningowi cała trójka tworzy więź, aby zostać towarzyszami, a Xie Xiang stara się ukryć swoją płeć. Po wielu incydentach Xie Xiang zdobywa szacunek swoich rówieśników i przełożonych. W międzyczasie japońskie stacje wojskowe zwiększają siły w regionie północno-wschodnim, powodując, że młodzi bohaterowie biorą udział w bitwie, odkrywając wielki spisek.

Ubóstwiam ten serial. Arsenal Military Academy jest jedną z lepszych chińskich dram ostatnich kilku lat. Bardzo podoba mi się historia, która tak na prawdę nie jest niczym nowym, niemniej bardzo mi się podoba. Chemia między głównymi bohaterami bardzo widoczna. Chociaż z ręka na sercu mogę przyznać, że nie wiem komu kibicowałam. Byłam zarówno za "Paniczem" i "Nicponiem". Dobrze poprowadzone wątki poboczne. Cudowne odzwierciedlenie kostiumów, zwłaszcza sukni u pań. Podobało mi się także wprowadzenie licznych elementów komediowych. Klasyczne sceny pod prysznicem, na stołówce, bójek czy podczas śpiewania "sto lat" bardzo udane.I nie oceniam tej pozycji jako odzwierciedlenie tego co się działo w tamtych czasach. Gdybym chciała to zrobić to włączyłabym dokument, a nie dramę.
Return the World to You

Marzeniem Shen Yi En było stworzenie kultowej marki modowej. Po ukończeniu uniwersytetu ona i jej chłopak założyli własny biznes. Ich sukces przyniósł wiele uwagi, a rywal powoduje, że Ye Qi Lei, „umiera”. Shen Yi En angażuje się w swoją pracę i buduje odnoszącą sukcesy markę modową. Nie poddaje się również śledzeniu, gdzie zniknął Qi Lei. Okazuje się, że ktoś był w stanie go uratować, ale miał poważne obrażenia i wymagał obszernej operacji plastycznej. W końcu Ye Qi Lei wraca do kraju w poszukiwaniu prawdy. Zmienia nazwisko na Lu Zhun i zostaje konkurentem Shen Yi En. Ponownie się zakochują i muszą wspólnie przepracować zmagania i tajemnice.

Dobra przyznaje się. Zachowanie Ye Qi Lei często było absurdalne, ale bardzo spodobała mi się drama. Historia to połączenie klasycznej zemsty i powrotu z zza światów. Bardzo ładny opening. Kreacje aktorów fenomenalne. W końcu akcja dzieje się w świecie mody i gdyby aktorzy byliby źle ubrani to nie ukrywam, że byłabym bardzo zawiedziona. Tak się jednak nie stało. Mogłabym godzinami patrzeć na ich stylizacje. 
I hear You

Bei Erduo zawsze marzyła o studiach w Japonii i zostanie aktorem dubbingowym. Aby zaoszczędzić pieniądze na podróż, Erduo postanawia pomóc swojej przyjaciółce Tang Li, która jest producentem reality show. Tam poznaje Ye Shuwei, genialnego skrzypka i kompozytora wywodzącego się z bogatej rodziny. Ye Shuwei został zmuszony dołączyć do programu po przegraniu zakładu z siostrzeńcem You Sheng. W rzeczywistości powodem przyciągnięcia Ye Shuwei do udziału w programie nie jest jego zakład z Yu Shengiem. Zamiast tego stara się zidentyfikować osobę, która poprawnie odpowiedziała na jego pytanie podczas przesłuchania. Bei Erduo i Ye Shuwei rozpoczęli wspólne życie w ramach programu, a kłótliwa para powoli zakochuje się w sobie.

Ładnie opowiedziana historia o miłości, która ewoluuje z nienawiści. Bez okropnych teściowych, podstępnych byłych i piętrzących się nieporozumień. Odstawcie cukier i przygotujcie się na dużo słodkich momentów. Bez zbędnych dramatów. Drama dla widzów spragnionych miłości. 
Love 020

Bei Weiwei jest boginią działu komputerowego, która wyróżnia się w swoich badaniach. Dąży do bycia programistą gier online i używa identyfikatora użytkownika Luwei Weiwei w internetowej grze fabularnej A Chinese Ghost Story. Po tym, jak została rzucona przez wirtualnego męża Zhenshui Wuxianga, podchodzi do niej gracz numer jeden Yixiao Naihe, który zasugerował, że pobiorą się, aby obaj mogli wziąć udział w kilku konkursach w grze. Nowo powstała para natychmiast go wykończyła i wspólnie przeżywa wiele przygód.Jednak Wei Wei nigdy nie spodziewała się, że prawdziwą tożsamością jej wirtualnego męża będzie jej starszy uczeń, Xiao Nai, który jest opisywany jako śmietanka upraw zarówno w sporcie, jak i w środowisku akademickim. Wspólnie pokonują liczne nieporozumienia i przeszkody stojące na ich drodze do rozwijającego się związku.

Bardzo ładna ścieżka dźwiękowa. Na szczególną uwagę zasługuje wykorzystanie grafiki internetowej. Wyjątkowo podoba mi się połączenie serialu z grą. I ten bromance. Podobnie jak w "I hear You" nie znajdziecie tutaj pościgów, akcji czy zabójstw. Otrzymacie za to bardzo dobrą historię miłosną. Taką, gdzie główny bohater nie jest chamem i prostakiem, a na prawdę troszczy się o partnerkę. Można by rzec: słodka miłość sąsiedzka. 
A Seven-Faced Man

Shen Yizhen jest trzecią generacja pokolenia Shenhua Group. Ma wiele osobistości. Kiedy spotyka swojego psychiatrę Bai Xinxina, zakochuje się w niej.

Tak na prawdę A Seven-Faced Man jest po prostu remrake koreańskiej dramy Kill me, heal me. W związku z tym historia jest praktycznie identyczna jak w oryginale, co wcale nie odebrało mi radości z oglądania tej pozycji.  Jest to na pewno bardziej słodka wersja, a sam główny bohater jest mniej mroczny. Dla samego porównania z pierwowzorem warto ją zobaczyć.

A jakie są Wasze ulubione chińskie dramy?

Poprzecznie części podsumowania z 2019r:  top koreańskich dram. Dla zainteresowanych części zamykające rok 2018: top koreańskich dram cz.1top koreańskich dram część. 2,  top japońskich dram,top chińskich dramanime część 1 anime część 2top mang cz.1top mang cz.2top manhw cz.1. Oraz części zamykające rok 2017: ogólne podsumowanie rokutop japońskich dramtop koreańskich dram cz.1top koreańskich dram cz.2top chińskich dramtop animetop mang cz.1top mang cz.2 i oczywiście top manhua cz.1 i top manhua cz.2. Więc jeżeli potrzebujecie więcej propozycji do obejrzenia to serdecznie zapraszam.

Ps. Wszystkie opisy dram jak i grafiki je obrazujące nie są moją własnością. Są to materiały promującą dany serial. 


ClaudiaMorningstar

39 komentarzy :

  1. Nie wiem czy oglądałam kiedykolwiek jakiś chiński film. Ogolnie to od zawsze miałam braki w filmach i serialach ale teraz na kwarantannie troche nadrabiam wiec może i jakiś film z Twojej listy będzie zaliczony :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam juz sporo podejść do chińskich dram i zwykle w pewnym momencie zaczynają mi się dłużyć. No i chiński nie jest moim najukochańszym językiem...Jedyną, którą obejrzałam w całości i mi się nie znudziła było Ice Fantasy, ale tylko pierwsza część. Druga - we współczesnym świecie - już mnie pokonała. Ta pierwsza drama o której napisałaś, nawet mnie zainteresowała. Druga mocno mi przypomina scenariuszem stary disneyowski film z braćmi Jonas...Camp Rock! (musiałam poszukać tytułu w pamięci :)). W trzeciej odpadłam po 14 odcinku - w wielu współczesnych chińskich dramach nieco creepy jest dla mnie podkreślanie przenoszenia życia realnego w wirtualny. Aaaa i jeszcze jedną dramą, którą obejrzałam i do tej pory w głowie siedzi mi kawałek z openingu, jest The Brightest Star In The Sky.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe propozycje dla fanów tego typu filmów.

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam chińskie dramy! :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "A Seven-Faced Man" na pierwszy rzut oka kojarzy mi się ze skrzyżowaniem "Splitu" oraz "Atypowego". Musiałabym sprawdzić w końcu coś innego z Azji niż pojedyncze japońskie anime. Gdyby tylko czasu było więcej. :|

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy (chyba) nie oglądałam chińskiej dramy 🙂
    Ten pierwszy serial ,obejrzę 🙂
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio to właśnie chińskie dramy / filmy mnie wciągały i zgadzam się że Arsenal Military Academy jest cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Raczej rzadko sięgam po chińskie kino, ale moja kuzynka jest ogromną fanką dram więc post właśnie jej podsyłam. Na pewno skorzysta, bo to jej klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ochotę na wszystkie :) Niestety, nie znam bliżej tych tytułów, dawno nie widziałam żadnej dramy ale bardzo lubię ten typ kina. W ogóle kocham kino i chętnie poznaję nowe gatunki i podgatunki filmowe. Dramy nie są dla mnie nowością :) Moją ulubioną jest Koizora, ale to akurat japońska :)
    Pozdrawiam ciepło ♡

    OdpowiedzUsuń
  10. Druga i trzecia propozycja do mnie przemawiają. JAk tylko nadrobię zaległości na Netflixie. swoich serialach, to odpalę te.

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja wciąż nie mogę się do dram przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie oglądałam żadnego chińskiego filmu, może jakieś urywki...

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie dla mnie, ale dla fanów jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie oglądałam chyba jeszcze nigdy żadnej z chińskich dram :D
    www.wkrotkichzdaniach.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Znów niczego nie widziałam. Ale lubię motyw militarny, jak i udawanie przez kobietę faceta :D Także przemawia do mnie ta drama.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie mam ulubionej azjatyckiej produkcji. Wszystkie 4 wymienione przez ciebie prezentują się ciekawie, jeszcze ich nie oglądałam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio dramy są dość popularne, ale ja jeszcze nie połknęłam bakcyla ;)
    ps. Odp Ci u mnie pod postem :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam chińskich dram, ale czuję, że muszę je poznać :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Dramy to nie moja bajka, ale z przyjemnością polecę ten post mojej sąsiadce.

    OdpowiedzUsuń
  20. To zdecydowanie nie typ kina jakie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  21. I immediately recorded the title of this Chinese drama movie ... I wanted to watch it.
    Thank you for your recommendation.

    Greetings from Indonesia

    OdpowiedzUsuń
  22. nie dla mnie, ale pewnie znajdzie sympatyków

    OdpowiedzUsuń
  23. Chińskich produkcji chyba nie miałam jeszcze okazji oglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Trudno mi wyrazić opinię, bo nigdy nie oglądałam żadnej chińskiej, koreańskiej czy innej azjatyckiej dramy. W połowie lat 80. TVP emitowała japoński serial "Oshin". Ta historia biednej japońskiej dziewczynki była bardzo przejmująca. Losy Oshin oglądałam z zapartym tchem. Nie wiem jednak, czy ten serial mieści się w kategorii "drama".

    OdpowiedzUsuń
  25. Niestety i ja nie jestem w temacie. Chętnie przeczytałam, ale nie odniosą się, ponieważ nie wiem co mogłabym napisać. Widać, że jest to Twoja pasja, więc oglądaj i dziel się informacjami i zrażaj innych.
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
  26. Olá linda Claudia.
    Expressa - se lindamente.
    Viajei pelas suas palavras escritas com tanto talento.
    Um sorriso de luz.
    Megy Maia🌈

    OdpowiedzUsuń
  27. muszę w końcu coś takiego obejrzeć !

    OdpowiedzUsuń
  28. nie oglądałam nic z powyższej listy:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Hi dear! You have a fantastic blog:) I really like it!
    Do you want to follow each other? Let me know!
    HAPPY WEEK
    xoxo
    http://stylishpatterns.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Niestety nie znam żadnego z tych seriali, ale myślę, że dam niedługo któremuś szansę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja w ogóle nie przepadam za chińską kulturą, chińskim jedzeniem ani chińskimi filmami ;/ Sama nie wiem dlaczego :) Nigdy nie korciło mnie, by obejrzeć chiński serial :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Przyznam, że zupełnie nie znam tematu:-(

    OdpowiedzUsuń
  33. Hm love 20 to taki przesłodzony typ dramy. Na początku fajny, przyjemny dla oka ale jakoś pod koniec doopy nie urwał. Nudne, przesłodzone zakończenie. Widziałam wiele lepszych dram niż te które polecasz. Akademia wojskowa ciekawa ale jestem w połowie wiec nie moge do konca sie wypowiedziec. Bardziej od wyżej wymienionych dram polecam oh my emperor czy dr cutie. Klaudia wiesz że są lepsze produkcje chińskie😙😍dajesz dziewczyno. Porzuc na chwile dramy prawnicze i wskocz na historyki

    OdpowiedzUsuń
  34. Im więcej przeglądam tego typu wpisów na temat seriali i filmów, tym bardziej upewniam się w przekonaniu, że wypadła z obiegu i nie nadążam z oglądaniem wszystkiego :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Może którąś z tych produkcji mi podejdzie. Ostatnio z czasem na bakier jestem a wieczorem tak mnie oczy bolą że już nie czytam nawet.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka