Jestem wielką fanką bubble tea. Chociaż nie pije jej za często. Staram się nie pić zbyt dużej ilości "słodkich napoi" a do swojego jadłospisu dodać więcej wody. Poza tym w moim małym mieście jest tylko jedna sieciówka. W pewnym momencie trochę mi się znudziła.
Moje napoje (tak oba należały do mnie- nie oceniajcie) zostały bardzo dobrze zabezpieczone, nic nie wylało mi się po drodze. Poza tym zobaczcie ten przepiękny design pokrywki. Czy te uszka nie są urocze? Mimo tego, że Chewie oferuje różne rodzaje napoi np. mleczne, z kawą czy matchą to moje zostały przygotowane na bazie herbaty. Herbata brzoskwiniowa z pomarańczą i trawą cytrynową (25zł/duża) bardzo orzeźwiająca, z mocno wyczuwalnymi nutami cytrusowymi. Herbata owocowa tropikalna na bazie oolong (25zł/duża) słodka ale nie za słodka. Lekko świata. Co tu by dużo mówić: idealna na lato. Smakują naturalnie, a nie sztucznie co się często zdarza w tego typu napojach. Podoba mi się niewielka ilość lodu w kubku. Niewielki lokal skoncentrowany na zamówienie na wynos, ale jeśli macie ochotę to bez problemu wypijecie zamówiony napój na miejscu. Po prostu w środku jest mało stolików, więc idąc większą grupą przyjaciół może Wam być ciasno. Pamiętajcie jednak, że chodź obsługa jest bardzo miła i uśmiechnięta to słabo mówi po polsku. Za to doskonale mówi po angielsku. A w ostateczności pokażecie palcem w menu na co macie ochotę. Taki problem to nie problem.
ClaudiaMorningstar

Dobrze, że nie smakuje sztucznie.
OdpowiedzUsuń