Przyznaje się z ręką na sercu. Nigdy nie miałam okazji zjeść tego typu naleśników. Ani w Polsce ani w Japonii. Zawsze chciałam spróbować, ale nie miałam do tego okazji. W najbliższej okolicy nie sprzedają takich wyrobów, a jak pojechałam do Japonii to po prostu nie zdążyłam. Zbyt duży wybór lokali serwujących jedzenie, a każdego dania człowiek nie jest w stanie spróbować. Wiedziałam, że gdy nadarzy się okazja to z pewnością to nadrobię. Nic więc dziwnego, że będąc w Gdańsku postanowiłyśmy tam zjeść szybki lunch.
Dla mnie wersja słodka o uroczej nazwie "pianka z ogniska" (nr 8/36zł). Na serio smakował jak pianki marshmallow, które właśnie ściągnęliśmy z kija po uprzednim upieczeniu. Ten sam smak, ta sama struktura. Sam naleśnik był bardzo lekki, puszysty i delikatny. Rozpływa się w ustach. Cała kompozycja bardzo smaczna idealna jeśli tak samo jak ja macie słabość do słodyczy. Wersja Patrycji "wytrawny" (nr 9/39zł) ma taką samą strukturę naleśnika jak moja. Różni się tylko dodatkami. Dobrze wysmażony boczek oraz jajko to bardzo mocny atut tej pozycji. Sos serowy to idealny łącznik całości.
Mochi (daifuku)/14 złotych. Tak samo jak naleśniki przygotowywane jest na świeżo. Codziennie są inne wersje smakowe. Zamówiłam z nadzieniem malinowym. Miękkie i ciągnące. Kwaskowy owoc przełamał delikatną słodycz ryżowej kulki.
A do picia herbata z imbirem miodem oraz maliną (19zł) podanej w ciekawej formie i przepięknym kubki. Doskonale wyważona smakowo. A dla Patrycji "biscoff caramel latte" (24zł) zabójczo słodko napój z wyczuwalnym aromatem korzennych ciasteczek.
Sam lokal jest niewielki utrzymany w jasnej drewnianej aranżacji. Oszczędny w ozdobach, na ścianach znajdują się proste grafiki inspirowane Japonią. Dzięki otwartej kuchni możemy się przyglądać jak kucharze na naszych oczach przygotowują zamówione posiłki i napoje. Obsługa bardzo miła i kompetentna. Całość wyniosła 132 złote. Myślicie, że to dużo czy mało?
ClaudiaMorningstar





Taka herbata z imbirem na pewno smakuje wybornie.
OdpowiedzUsuńPodróży kulinarnych nigdy nie planuję. Dania wyglądają smakowicie ale ja nie potrafię celebrować jedzenia, chociaż lubię dobrą kuchnię. Zawsze szkoda mi czasu na przesiadywanie w restauracji czy kawiarni, no chyba że okazjonalnie z przyjaciółmi.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Niezłe jadło. 😋
OdpowiedzUsuńAle smacznie i pięknie wyglądają te dania 😍
OdpowiedzUsuńNaprawdę bardzo apetyczne propozycje :)
OdpowiedzUsuńPrzy obecnych cenach niedużo. A przyznam, że spróbowałabym wszystkiego, zarówno wersji słodkiej, jak i wytrawnej.
OdpowiedzUsuńZ tych rzeczy skusiłabym się jedynie na herbatę z imbirem. :)
OdpowiedzUsuńWszystko wygląda przepysznie! :)
OdpowiedzUsuńWitaj majówkowo Claudio
OdpowiedzUsuńSprawiłaś mi niespodziankę, że znowu pojawiłaś się na moich zielonych stronach.
To jedzenie wygląda przepysznie. Zrobiłam się głodna.
Pozdrawiam życząc chwili odpoczynku
Pyszności :)
OdpowiedzUsuńAle pyszności! Jak za taki zestaw, to całkiem rozsądna cena, zwłaszcza że wszystko jest robione na świeżo. Myślę, że za taką jakość i klimat warto tyle zapłacić.
OdpowiedzUsuńOch, jakie to wszystko oryginalne i zapewne pyszne!
OdpowiedzUsuńSzkoda, że te zdjęcia oglądam wieczorem, ponieważ moja przeogromna chęć na takie pyszności o tej godzinie musi być poskromiona, ale mniam, mniam... Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńSłodkości zawsze chętnie, szkoda że u nas nie ma podobnych lokali. Jest tylko suszarnia.
OdpowiedzUsuńMniam mniam, jedzonko wygląda pysznie! Zupełna nowość dla mnie, bo kuchnia japońska nie jest mi zupełnie znana. Zazroszczę, że masz możliwość degustowac takie pyszności :-))
OdpowiedzUsuń