Strony

wtorek, 4 października 2022

Herbaciarnia Laja,czyli najlepsze miejsce na herbatę

Często jestem w Cieszynie. Miasto ma bogatą historię, ciekawą architekturę i zabytki. Słynie także, że smacznej kuchni a położenie na granicy sprawia, że bez problemu dostaniemy się do Czech, gdzie znajduje się raj dla fanów wietnamskich barów i prowadzonych przez nich sklepów.
Herbaciarnia oprócz dobrej jakości herbaty, słodkich przekąsek i wegetariańskiej kuchni inspirowanej Indiami słynie z tego, że  prowadzi różne wydarzenia czy warsztaty. Sama miałam być okazję na wydarzeniu pt. "Żywa książka," gdzie uczestnicy dzieli się swoimi doświadczeniami czy wieczorze gier, gdzie można było zagrać w liczne planszówki.
Wraz w dziewczynami zamówiłyśmy 3 imbryczki herbaty (jaśminową, wiśniową i oczywiście moją ulubioną borówkową). Każdą z nich przychodzono w przepięknym imbryczku, a do zestawu dodano czarki. Uwielbiam ten sposób parzenia herbaty. Każda z nas wybrała po jednej herbacie. Ja oczywiście nie mogłam nie zamówić mojej ulubionej "Bluberry hill" z przecudnym owocowym aromatem.
Patrycja skusiła się na jaśminową. Bardzo intensywna w smaku, która nie przypadła jej do gustu. Zbyt mocno przypominały jej perfumy. Moim zdaniem była w porządku, ale nie jest to mój pierwszy wybór.
Natomiast Natalia wybrała wiśniową. Cudo. Bardzo przypadł nam do gustu ten słodki aromat. Zapach pamiętam do dziś. Spójrzcie na nieco różowy odcień herbaty.
Grałyśmy w wiele gier, ale najbardziej przypadły nam do gustu "Pędzące żółwie" oraz "Rick i Morty". Uśmiałyśmy się co nie miara.
Po obfitym delektowaniu się herbaty zapragnęłyśmy czegoś innego. Wybór padł na gorące czekolady: mleczną oraz wersji z chili. Były wyborne. Widać było, że są dobrej jakości a nie jest to wybór czekoladopodobny z Biedronki, który ją udaję. Gęsta i aromatyczna, z wyczuwalną czekoladą. Delikatna. Ta z chili dodatkowo delikatnie pikantna. Jak deser to nie można zapomnieć o ciastach: marlence, serniku oreo i brownie z  orzechami.  Marlenka w smaku przypominająca nasz miodownik, słodka z dużą ilością orzechów, sernik z oreo z charakterystycznym posmakiem ciasteczek, a brownie czekoladowe i wilgotne. Po prostu pycha. Zdecydowałyśmy się na także na chrupiące tościki. Idealne zakończenie dnia. 

Za napoje gorące (13zł), napoje gorące (22zł), przysmaki (8zł), przysmaki (8zł), przysmaki (8zł), przysmaki (11zł), przysmaki (7zł), przysmaki (9zł), napoje gorące (21zł) zapłaciłyśmy 107zł. Warte każdej złotówki.
Bardzo podoba mi się urządzenie lokalu. Oprócz klasycznych wiklinowych foteli można usiąść na podeście na wygodnych poduszkach. Rzadko spotyka się takie rozwiązanie co bardzo mnie cieszy. Robi klimat, jest praktyczne i wygodne. Podoba mi się to, że obsługą wzywa się dzwoneczkiem. Inteligentne. Nie trzeba podchodzić do baru ani jej wołać, co mogłoby być uciążliwe dla innych gości.

Duży wybór herbat pozwoli znaleźć ideał nawet najbardziej wymagających klientów. Można także zabrać zamówić napój na wynos, a także kupić liście do zaparzenia w domu. 
Owocowa herbata na zimno idealna na upały. Słodka a jednocześnie orzeźwiająca.

A do jedzenia tym razem skusiłyśmy się na kuskus, danie z okrą oraz aromatyczne curry. Wszystkie te dania są wegeteriańskie i mi jako typowemu mięsożercu zupełnie to nie przeszkadzało. Były doskonale doprawione ale przede wszystkim smaczne. Porcje idealne na mały głód. 
Herbata na zimno czarny smok (7zł) oraz zielona na zimno (7zł), bardzo przyjemny cold brew. Wegetariański wrap też niczego sobie. Chrupiąca tortilla a wewnątrz autorski aromatyczny farsz. A na deser  marlenka. 
Herbaciarnia sprzedaje swoje herbaty na wynos w papierowych kubkach z recyklingu. Można wybrać się na spacer z napojem w ręku. Tutaj nasza ukochana "Bluberry Hill (13zł/porcja)". Jak zwykle bardzo dobrze przyrządzona. Jeśli będziecie kiedyś w Cieszynie wybierzcie się do Laji. Chociaż na herbatę.
ClaudiaMorningstar

28 komentarzy :

  1. Ale super. Jak ja dawno nie byłam w herbaciarni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie pamiętam kiedy ja ostatni raz byłam w herbaciarni :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale super zdjęcia zaprezentowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowite i warte odwiedzenia miejsce :)
    Już dawno nie odwiedziłam takiej typowej herbaciarni, a w Cieszynie będę niebawem :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym znaleźć się w takim miejscu ❤

    OdpowiedzUsuń
  6. Idealne miejsce na jesienne wieczory , szczegolnie dla mnie, uwielbiam takie klimaty ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj! Kusząco opisujesz swoje doznania. Nie jestem profesjonalną smakoszką herbat uznanych, ale uwielbiam tworzyć własne z maliną, świeżymi ziołami imbirem, cytrusami- takie tam mieszanki... Fajnie tu u Ciecie, klimatycznie, cieplutko...

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię takie miejsca z duszą i klimatem, na północy jeszcze takiego nie znalazłam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. O kurczaki, ale genialne miejsce. Jakże zazdroszczę takiej wyprawy świetnie spędzonego czasu. Gdyby u mnie było takie miejsce, pewnie regularnie bym odwiedzała 🤩

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale fajne miejsce! W moim mieście kilka herbaciarni się już zamknęło. Szkoda, bo brakuje teraz takich klimatycznych miejsc.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hi,

    Nice blog. I am new. Do you want to follow each other?

    https://fashionandwishlist.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne miejsce, żeby miło w nim spędzić czas :). Podoba mi się sposób podania herbaty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. coś czuję, że w takim miejscu spędziłabym wiele, wiele czasu!

    OdpowiedzUsuń
  14. Żałuję, że w moim mieście nie ma tak klimatycznych miejsc ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie lubię herbaty jaśminowej. Jakoś mi nie podchodzi ten zapach i smak. Ale na wiśniową chętnie bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo przyjemne miejsce. Muszę zapamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś byłam w podobnej herbaciarni ale w Ustroniu.... właściciel gościu z pasją - wspaniałe niezapomniane miejsce. Teraz nie ma tego lokalu. Dobrze wiedzieć, że w Cieszynie jest taka :) Jak będę w okolicach to się z chęcią wybiorę - dzięki za polecenie

    OdpowiedzUsuń
  18. Chciałabym się tam wybrać, jestem wielką fanką herbatki :)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie byłam w Cieszynie ale gdyby znalazła sie w takim miejscu jak Ty to pewnie było by mi ciężko je opuścić 😊

    OdpowiedzUsuń
  20. Za jaśminową herbatą nie przepadam, ale wiśniową uwielbiam. Próbowałam jej kiedyś w japońskiej restauracji, w życiu nie piłam już potem tak smacznej zielonej herbaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój mąż prowadził kiedyś herbaciarnię ;) Ja akurat jestem bardziej wielbicielką czarnej kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten post jest zdecydowanie dla mnie, bo herbatę mogę pić zawsze i wszędzie :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię dobre herbaty. Miło spędzony dzień.

    OdpowiedzUsuń
  24. Z przyjemnością wybrałabym się tam na herbatkę.

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam herbaty
    Cieszę się, że przypomniałaś sobie o mnie
    Pozdrawiam wszystkimi kolorami października

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo fajnie opisane miejsce :) Jak kiedyś będę w Cieszynie na pewno zajrzę.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka