Podczas mojej wycieczki do Japonii zaopatrzyłam się w tym pięknym kraju we wszystko czego w Polsce nie ma. Słodycze, kosmetyki, ubrania. Przed wyjazdem zrobiłam szeroki research dlatego wiedziałam, że do mojego trafi peeling od Meishoku. Nie spodziewałam się jednak, że kupię wszystkie cztery wersje.
Detclear Bright & Peel Peeling Jelly Mix Fruit to żelowy peeling enzymatyczno-kwasowy z kompleksem owocowych AHA, który delikatnie usuwa martwe komórki naskórka, wspiera oczyszczenie porów i przywraca skórze świeży, promienny wygląd. Lekka konsystencja równomiernie rozprowadza się po twarzy, zapewniając komfortową aplikację bez mechanicznego tarcia. Połączenie ekstraktów z cytrusów, jabłka, trzciny cukrowej, klonu oraz malin i borówki stanowi naturalne źródło kwasów AHA, które wspierają wygładzenie i wyrównanie kolorytu skóry. Kwas salicylowy (BHA) z kory wierzby pomaga oczyścić pory, a papaina wspiera proces odnowy naskórka. Ekstrakty z wąkroty azjatyckiej i dzikiej róży wspierają komfort skóry podczas złuszczania. Owocowy zapach uprzyjemnia pielęgnację.
Skład Mix Fruit: Water, butyelene glycol, carbomer, steartrimonium chloride, hydrogenated polyisobutene, dimethicone, glycerin, lactobacillus/pear juice ferment filtrate, vaccinium myrtillus extract, willow bark extract, sugar cane extract, saccharum officinarum (sugar cane) extract, citrus aurantium dulcis (orange) fruit extract, lemon fruit extract, sugar maple sap extract, apple fruit extract, rubus idaeus (raspberry) fruit extract, orange oil, salicylic acid, malic acid, tartaric acid, glycolic acid, polyglyceryl-10 laurate, fragrance, methyparaben.
Peeling ma konsystencję przeźroczystej gęstej galaretki. Testowałam wszystkie cztery wersje i uważam, że ta ma najładniejszy zapach, chociaż muszę się przyznać, że jest prawie niewyczuwalny. Aplikacja jest dziecinnie prosta. Odmierzamy odpowiednia ilość kosmetyku i delikatnie wmasowujemy ją w twarz. Skóra po nim jest gładka i oczyszczona. Mądrze przemyślany dozownik z wygodną pompką. Wykonany z mocnego plastiku, nie zliczę ile razy upadł na podłogę w łazience. Nic mu się nie stało. Bardzo wydajny produkt, mamy wrażenie, że nigdy się nie kończy. Kupiony w Japonii, więc cena również było dużą niższa niż w polskich sklepach. Po przeliczeniu zapłaciłam za niego około 30 zł, więc cena w Polsce to lekkie nie porozumienie. W popularnych drogeriach kupimy go 109 złotych. Widać, że moda na kosmetyki azjatyckie jest coraz bardziej popularna, co przekłada się na większą dostępność importowanych produktów. Szkoda tylko, że w takiej cenie.
ClaudiaMorningstar

Brak komentarzy :
Prześlij komentarz