Materiały promujące grupę artystyczną Shen Yun często wyskakiwały mi na wielu portalach. W końcu udało mi się kupić bilet na to wydarzenie. Niestety grali tylko w północnej części Polski, więc czekała mnie kilkudniowa wycieczka. Bilety były dość drogie, ponieważ na spektakl w Łodzi płaciłam około 350 złotych. Z kwestii technicznych muszę wspomnieć, że bardzo podobało się to, że organizatorzy tego wydarzenia wysyłali mi co jakiś czas powiadomienie na e-mail o nadchodzący spektaklu. Dzięki czemu nie zapomnimy, że mamy plany na dany weekend. W końcu szkoda, aby w ogólnym zamieszaniu przepadłby by nam bilety (oraz wydane na nie pieniądze).
Niestety nie posiadam zdjęć, ponieważ w czasie trwania przedstawienia nie wolno ich robić. Jest także zakaz nagrywania występujących artystów.
Przyznam się szczerze, że nie do końca wiedziałam czego się spodziewać. Ale proszę więcej o tak przyjemnych niespodzianek! Zespół przestawił za pomocą tańca kilka cudownych historii inspirowanych mitologią chińską lub współczesnymi wydarzeniami. Wykorzystują do tego balet, współczesne elementy tańca włączając w to elementy chińskiej kultury. Przepiękne stroje. Zadbano z starannością o najmniejsze detale. Uczta dla oczu. Muzyka, która doskonale pasowała do tańca! Trochę propagandy na temat tego, że komunizm jest zły i propagujący swoją ścieżkę oświecenia i medytacji oraz ruch Fulan Dafu. Wyjaśnia się dlaczego w Chinach są zakazani. Chętnie wybrałabym się ponownie, zwłaszcza, że co roku mają inny repertuar.
ClaudiaMorningstar

Ależ frajda, cieszę się razem z tobą, szkoda, że zabraniali robić zdjęcia, ale trudno.
OdpowiedzUsuńNajważniejsze, że słychać radość w relacji z wydarzenia!
Bardzo chciałabym zobaczyć taki spektakl... Nie wiem tylko, czy miałabym te 350 zeta, ale i tak myślę, że warto :-)
OdpowiedzUsuńNie wiedziałam, że mam koło siebie takie fajne wydarzenie ;)
OdpowiedzUsuńCudownie, że spektakl miło cię zaskoczył. Miłego dnia!
Angelika
Mitologi chińska jest niezwykle fascynująca.
OdpowiedzUsuńNo to fajnie, że podobało Ci się. Bilety drogawe.
OdpowiedzUsuńWspaniałe wydarzenie za Tobą, szkoda, że nie można było robić zdjęć. I pamiątka byłaby fajna i my chętnie byśmy zobaczyli :))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, Agness:)
Ciekawa relacja — widać, że spektakl zrobił na Tobie duże wrażenie, zwłaszcza pod względem wizualnym i muzycznym 🌿
OdpowiedzUsuńTakie wyjazdowe wydarzenia często zostają w pamięci na długo, szczególnie gdy łączą sztukę, taniec i opowieść.
Drogo, ale na pewno warto. U mnie niedawno w mieście były orgaznizowane dni japońskie, niestety nie skorzystałam, następnym razem muszę nie przegapić. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŚwietna recenzja. Z Twojego opisu wynika, że to była prawdziwa uczta dla oczu. Cena biletów spora, ale widać, że widowisko było jej warte.
OdpowiedzUsuńZazdroszczę! Też wybrałabym się na takie widowisko. Umiesz zachęcić:)
OdpowiedzUsuń