Strony

środa, 16 stycznia 2019

Top chińskich dram, które widziałam w 2017r.

Hej. To już ostatni post na temat azjatyckich dram, które widziałam w 2017 roku. Jeżeli jesteście ciekawe innych rodzajów to zachęcam przeczytać na temat dram japońskich oraz koreańskich o których możecie przeczytać aż w dwóch postach: cz.1 i cz.2.  Przyznam się szczerze  bardzo mało oglądam chińskich dram, dlatego przychodzę do Was tylko z dwiema bardzo interesującymi perełkami. Jeśli nie wiecie którą wybrać albo macie ograniczoną ilość czasu włącznie Love Me, if You Dare, nie pożałujecie.
Love Me, if You Dare
Opis:"Bo Jinyan potrafi niesamowicie tworzyć portrety psychologiczne kryminalistów, jednak jego IQ nie idzie w parze z EQ. Jest typem samotnika, który woli łowić ryby niż przebywać z ludźmi. Pewnego dnia na jego drodze staje Jian Yao, zatrudniona jako tłumaczka angielskiego. Czy jej spostrzegawczość i pogoda ducha sprawią, że kryminolog zacznie otwierać się na ludzi?"

Doskonała rola Wallace Huo. Partnerująca mu Sichun Ma daje sobie radę. Bardzo dobry, klimatyczny serial. Mamy w nim zbrodnię, psychologię i odrobinę romansu, czyli to co lubię. Trzyma w napięciu od początku do samego końca. Akcja szybka, nie ma niepotrzebnych zapychaczy i olbrzymiej ilości kiczu, który w XXI wieku jest praktycznie wszędzie. Ponadto reżyser jest w stanie kilka razy nas pozytywnie zaskoczyć. Z całego serca polecam.
When a Snail Falls in Love
Opis:"Xu Xu to inteligentna absolwentka Instytutu Psychologii, którą cechuje nadzwyczajnie niskie EQ. Z tego też powodu określana jest mianem Ślimaka. Pewnego dnia trafia do jednostki kryminalnej dowodzonej przez Ji Bai’a, który nie jest zadowolony z nowej podopiecznej. Czy oficer policji przekona się do Xu Xu? Czy ich relacja wyjdzie poza obszar uczeń-nauczyciel?"

Druga dobra drama kryminalna, która w porównaniu do "Love Me, if You Dare" jest lżejsza i mniej mroczna. Ma za to więcej romansu. W tej relacji to mała, urocza Xu Xu jest geniuszem. Bardzo dobrze wypada z Ji Bai'em. Tej pary nie da się polubić. Intrygująca zagadka. Duży plus za kreskówkowy opening.

A jakie są Wasze ulubione chińskie dramy?
Ps. Wszystkie opisy dram jak i grafiki je obrazujące nie są moją własności. Są to zdjęcia promujące.
ClaudiaMorningstar

poniedziałek, 14 stycznia 2019

Top koreańskich dram, które widziałam w 2017r. cz.2

Hej. Tak jak obiecałam dzielę się się drugą połową "Top koreańskich dram, które widziałam w 2017 roku. Jeżeli ktoś szuka części  pierwszej to zajrzyjcie do tego artykułu. Jeśli natomiast już go widziałyście to kontynuujcie czytanie tego postu. 
Secret Love
Opis:"Mężczyzna zakochuje się w kobiecie, którą wini za śmierć swojej ukochanej."

Od nienawiści do miłości jest jeden krok. Postacie niejednoznaczne, przechodzące wewnętrzną przemianę. Bardzo szybka akcja, nie ma miejsca na nudę. Niesamowicie wciąga. Duet głównych aktorów miałam okazję podziwiać w "Kill Me, Heal Me". I także tym razem się nie zawiodłam, chociaż ich role były tak różne od poprzednich. Uwaga: przygotujcie dużą ilość chusteczek, będziecie ich potrzebować.
You' re Surrounded
Opis:"Czworo nowych detektywów stawia czoła wielu trudnościom, aby stać się policjantami, na których obywatele mogą polegać."

To nieliczna komediowa drama w tym zestawieniu. Nie ukrywam, że wolę mroczniejsze tematy. A główni aktorzy nie są moimi ulubionymi, ale ma to coś. Pasowali do swoich ról. Ciągle się śmiałam, akcja była po prostu przekomiczna. 
Pinocchio
Opis:"Cierpiąca na syndrom Pinokia dziewczyna i chłopak, który przekonał się o szkodliwości mediów, podejmują pracę dziennikarzy. "

To kolejna jedna z lżejszych dram, które widziałam. Jest to połączenie romansu i komedii z niewielką ilością tragedii. Przyjemna propozycja. Dobrze dobrani odtwórcy swoich ról przyjemnie umilą czas podczas oglądania. 
Missing Noir M
Opis:"Fabuła obraca się wokół unikalnej sprawy badanej przez Gil Soo Hyuna, uzdolnionego kryminalistycznych speca, który ukończył Harvard i ma doświadczenie w FBI i Oh Dae Young, detektywa z 20-letnim doświadczeniem, który używa intuicji i swoich osobistych powiązań w rozwiązaniu sprawy."

I ponownie wracamy na ciemną stronę mocy. Duet pokazuje, że przeciwieństwa się przyciągają i bardzo dobrze mogą ze sobą współpracować. Doskonały serial z jeszcze lepszym zakończeniem. Solidny kryminał. To niestety jest pozycja, która zasługuje na kolejny sezon, a z powodu niskiej oglądalności w Korei go nie otrzyma. Niedoceniona perełka.
Hello Monster
Opis:"Detektyw Ji-ahn Cha rozpoczyna współpracę przy tym samym dochodzeniu z byłym agentem FBI Hyeonem Lee, który zajmuje się tworzeniem psychologicznych portretów kryminalistów. Zostają oni wciągnięci w niebezpieczną grę przez groźnego przestępcę."

I znów moje klimaty. Morderstwo, psychopaci i krew. Coś czuję, że po zestawieniu część z Was wyśle mi dane do dobrego psychiatry, ale cóż uprzedzam uważam, że na leczenie głowy już jest za późno. Wybaczcie mi Kochani. A wracając do dramy.  Główni boscy. Postacie dobrze poprowadzone, nieodrealnione. Niski poziom romansu, ale za to wysoki "bromancu".
Signal
Opis:"Park Hae Young jest policyjnym profilerem. Pomimo wykonywanego zawodu, nie ufa policji, przez wzgląd na jego wcześniejsze doświadczenia. W 2000 r., gdy był uczniem szkoły podstawowej, jego koleżanka Yoon Jung, została porwana, a następnie zamordowana. Hae Young będący świadkiem porwania, zeznał, że porywaczem była kobieta, jednak policja podała do wiadomości, że był to mężczyzna. Morderca nie został schwytany i sprawa pozostaje nierozwiązana, aż do dnia dzisiejszego. Na spotkaniu w kawiarni z reporterem, Hae Young zostaje zatrzymany przez Cha Soo Hyun, która bierze go za prześladowcę gwiazd. Na posterunku policji, Hae Young znajduje krótkofalówkę. Pozwala ona kontaktować mu się z detektywem Lee Jae Hanem, który żyje w 2000 roku i bada sprawę zaginięcia szkolnej koleżanki Hae Younga."

Fakt Koreańczycy potrafią operować kamerą. Cudowna pozycja, trzymająca w napięciu do zakończenia, które wręcz wgniata w fotel. Z ciekawostek dodam, że drama doczekała się swojej japońskiej wersji. Serial inspirowany jest serią morderstw, do których doszło w Hwaseong w latach 1986 – 1991. Poza tym, kto z nas nie chciałby mieć walkie talkie, dzięki któremu można zmienić losy świata? Wymazać zło, które zostało wyrządzone?
Tunnel
Opis:"Gwang-ho Park jest staromodnym detektywem żyjącym w 1986 roku, który rozwiązuje sprawy przy użyciu pięści, nie zważając na obowiązujące procedury. Wszystko się zmienia, gdy ścigając seryjnego mordercę przechodzi przez tunel i niespodziewanie zostaje przeniesiony do 2017 roku. Nie mogąc zrozumieć zasad panujących we współczesności, Gwang-ho po raz pierwszy potrzebuje pomocy, aby złapać mordercę. Jego nowym partnerem zostaje ekscentryczny, ale wyjątkowo utalentowany detektyw Seo-jae Kim. Mężczyzna zasięga również pomocy psychologa kryminalnego Jae-i Sin, która specjalizuje się w seryjnych zabójcach kobiet. "

Bardzo podobny motyw co w "Signal" tylko z tą różnicą, że zamiast walkie talkie mamy magiczny tunel. Dobra kryminalna drama z elementami fantasy. Postać psycholożki zagarnęła całą uwagę widza. Skradła show. Uwielbiam takie postacie.  Część męska na szczęście nie zostaje w tyle. Chociaż scenarzyści urządzili nam kilka niespodzianek, oglądajcie uważnie, aby się nie zgubić.
Solomon's Perjury
Opis:"W czasie świąt na terenie szkoły zostaje znalezione ciało ucznia. Policja uznaje to za samobójstwo, jednak pojawia się anonimowa informacja, że to było morderstwo. Aby zapobiec dalszemu chaosowi i wzajemnym podejrzeniom, jedna z uczennic, Go Seo Yeon, która jako pierwsza znalazła ciało, postanawia samodzielnie rozwiązać zagadkę."

Jedyna szkolna drama w tym zestawieniu. Aktorzy nie byli znani, więc nie wiedziałam czego się spodziewać. Chociaż muszę przyznać, że wypadli dobrze. Przyjemnie się ich oglądali, w większości nie grali sztucznie. Skusiłam się na nią ze względy na opis. Bardzo lubię motyw sądu, zbrodni i kary. W sumie znalazłam tam wszystko czego szukałam. Dobra pozycja dla nastolatków, ponieważ "krew nie wycieka z telewizora". Można się także zapoznać z systemem prawnym innym niż w Polsce.
The Partner
Opis:"Historia dwóch prawników: mężczyzny i kobiety, którzy przez różne zbiegi okoliczności muszą z sobą współpracować. On - doświadczony i bezwzględny, ona - początkująca i wrażliwa na cierpienie innych. Już podczas pierwszej wspólnej sprawy nie potrafią się dogadać. Jednak wkrótce zrozumieją, że aby być dobrym prawnikiem, trzeba umieć współpracować ze swoim partnerem."

Kolejna dobra drama prawnicza. W przeciwności do "Solomon's Perjury" w "The Parter" nie mamy do czynienia z pozorowanym sądzie, ale prawdziwym. Bohaterowie są prawnikami z krwi i kości, którzy zawsze wygrywają. No przecież zło zawsze przegrywa, prawda? Ciekawostką jest fakt, że mimo wątku romantycznego aktorzy ani razu się ani nie całują. Więc jeżeli szukasz namiętnych pocałunków to ta rama niestety nie jest dla Ciebie. 
Oh My Venus
Opis:"Kim Young Ho jest osobistym trenerem gwiazd Hollywoodu. Mimo pochodzenia z zamożnej rodziny, w dzieciństwie doznał wielu nieprzyjemności. Obecnie ma problemy z cierpliwością i uporem. Kang Joo Eun, 33-letnia prawniczka, starała się utrzymać rodzinę. Teraz kobieta ma nadwagę i ani trochę nie jest atrakcyjna. Chłopak, który był jej pierwszą i wieloletnią miłością, zrywa z nią. To zdarzenie staje się jednym z powodów, dla których kobieta zaczyna się odchudzać. Dzięki swojemu sprytowi udaje się jej uzyskać pomoc Kima Young Ho, który stara się ukryć swoją tożsamość. "

I na koniec bez rozlewu krwi. Zestawienie zamyka słodka komedia romantyczna. Cóż nie ukrywam: uwielbiam rolę głównych. Zarówno postacie jak ich aktorów, którzy ich odgrywają. Świetny "bromacne". Któż nie chciałby mieć takich przyjaciół. Dobra pozycja bez (prawie) dramatów, okrutnych teściów, szalonej tej drugiej. Nie ma tu także morderczych ciężarówek. A scena z pierścionkiem boska.I tym optymistycznym akcentem zamykam "Top koreańskich dram, które widziałam w 2017r. cz.2"

A jakie są Wasze ulubione koreańskie dramy?
Ps. Wszystkie opisu dram jak i grafiki je obrazujące nie są moją własności. Są to zdjęcia promujące.
ClaudiaMorningstar

sobota, 15 grudnia 2018

Top koreańskich dram, które widziałam w 2017r. cz.1

Niecałe dwa tygodnie temu dzieliłam się z Wami Top japońskich dram, a teraz przyszedł czas na wersję południowokoreańską. Zbiór będzie podzielony na dwie części, ponieważ w ubiegłym roku widziałam tyle perełek, że w top dziesiątce po prostu by się nie zmieściły i część tytułów byłaby po prostu pokrzywdzona.
Vampire Prosecutor
Opis: "Prokurator Tae-Yeon Min został ugryziony przez nieznaną sobie osobę i staje się wampirem. Tae-Yeon odrzuca życie typowego wampira i dlatego pije jedynie krew zmarłych ludzi. Dzięki czemu nadal może żyć jako prawy prokurator. Tae-Yeon zaczął również używać swoich nowo odkrytych umiejętności wampira aby oskarżać wpływowych ludzi, którzy zazwyczaj są ponad prawem. Tymczasem pojawia się sprawa w której dowody wskazują, że sprawcami są wampiry. Teraz Tae-Yeon wie, że nie jest sam.  Zastanawia się dlaczego został wampirem i jaka jest prawda z tym związana."

Jestem wielką fanką wampirów. Krwiopijcy zawsze mieli w sobie to "coś," które mnie przeciągało. Może to wieczna młodość, nadludzka siła, albo nutka tajemniczości? Kto wie. Nie zmienia to faktu, że bardzo szybko sięgam po pozycje z tymi osobnikami. Drama Vampire Prosecutor ma wszystko czego szukam. Przystojnego krwiopijcę, zagadki do rozwiązania i ciekawą fabułę. I co najważniejsze akcja nie ma dziur, wciąga i ma dwa sezony, która jest anomalią w dramach. Po prostu kontynuacje niezwykle rzadko się zdarzają.
The Master's Sun
Opis:"Joong-won Joo (Ji-seob So) jest drapieżnym dyrektorem generalnym, którego interesują jedynie pieniądze. Jego sekretarka, Kong-sil Tae (Hyo-jin Kong), to małomówna i mroczna osoba cierpiąca na bezsenność. W wyniku wypadku kobieta zyskała umiejętność widzenia duchów, przez co odizolowała się od społeczeństwa. Czy dzięki Gong-sil chciwy Joong-won dostrzeże, że są rzeczy ważniejsze od pieniędzy?"

Mistrzowski duet. Głównych bardzo lubię, są także niezwykle popularni, więc nie dziwię się, że drama odniosła tak wielki sukces. Mimo obecności duchów uśmiałam się jak nigdy. Scena nawiedzenia Kong-sil Tae przez psa gwarantuje, ze nie będziecie mogli zasnąć z rozbawienia. Świetna muzyka i bardzo dobrze napisany scenariusz. Czego innego spodziewać się po siostrach Hong?
Kill me, heal me
Opis:"Miliarder cierpiący na rozszczepienie osobowości podejmuje w tajemnicy leczenie u młodej lekarki. "

Kolejni główni, których ubóstwiam. Wybacz Hwang Jung-eum, ale mimo całej mojej miłości do Ciebie Seong Ji skradł cały show. Genialnie wcielił się w siedem tak różnych od siebie postaci. Gra na miarę Oscara. Pokochałam wszystkie jego wcielenia, aż szkoda, że wszystko się tak dobrze skończyło. Na uwagę zasługują także bohaterowie drugoplanowi zwłaszcza brat młodej psychiatry. Muzyka to mistrzostwo, zwłaszcza "Hallucination", które wbija w fotel.
Descendants of the Sun
Opis:"Si-jin Yoo jest kapitanem koreańskiego oddziału do zadań specjalnych. Kiedy mężczyzna poznaje piękną lekarkę Mo-yeon Kang, zaczyna darzyć ją uczuciem już od pierwszego wejrzenia. Wkrótce, para zaczyna się spotykać, ale z powodu odmiennego podejścia do życia ich związek nie trwa długo. Osiem miesięcy później, Mo-yeon zostaje przydzielona do zespołu medycznego w ogarniętym wojną kraju, gdzie ponownie spotyka Si-jina."

Cudowna. Co tu dużo mówić. Po prostu jestem zachwycona. Bardzo lubię grę Hye-kyo Song. Obyło się bez zbędnych dramatów, okrutnych teściów i nienormalnych oraz wrednych byłych. Bromance "Big Bossa" i "Wolfa" doskonały. Ciekawie odwzorowano dylematy moralne lekarki. Jak być z kimś kto nie leczy, a zabija? Plus za dobrze poprowadzony wątek aktorów drugoplanowych. Odtwórcy głównych ról chyba też musieli polubić pracę przy tej dramie, w końcu wzięli ślub w realnym życiu.
Healer
Opis:"Tajemniczy Jeong-hoo jest gotowy wykonać każde zlecenie, jeśli nie ma ono związku z morderstwem. Kiedy dostaje kolejne zadanie dotyczące reporterki tabloidu, odkrywa, że łączy ich wspólna przeszłość."

Jaram się, po prostu się jaram tą dramą. Być może to przez odtwórców głównych ról, którzy wykonali kawał dobrej roboty. Być może przez historię? Albo czy mała gazeta może odkryć brudne tajemnice bogatych heaboli? Jak poradzić sobie z traumą z przeszłości? Albo czy połączenie dobrego kina akcji przy niewielkiej ilości romansu jest przepisem na sukces dramowy? Jedno jest pewne Ji Chang Wook jako superbohater to coś co biorę w ciemno.
Liar game 
Opis:"Naiwna studentka i genialny oszust biorą udział w teleturnieju opierającym się na kłamstwach i manipulacji."

Są seriale, że zastanawiam się komu bardziej kibicuje. Dobru czy złu? Niekiedy odtwórcy ról są tak dobrzy, że zastanawiam się nad własną moralnością. Odpowiednio rozpisana rola psychopaty to coś co "tygryski lubią najbardziej." Bardzo ciekawy motyw teleturnieju, ciekawa jestem czy w prawdziwym życiu przeszłaby taka gra o tak wielkie pieniądz. Bardzo dobry remrake japońskiej wersji (i postacie są lepiej ubrane).
W- Two Worlds
Opis:"Podczas pisania ostatniego rozdziału komiksu internetowego "W", ojciec lekarki Yeon-joo Oh , znika w tajemniczych okolicznościach. Kobieta udaje się do jego pracowni, gdzie odkrywa na monitorze scenę, w której główny bohater, Cheol Kang jest cały we krwi. Czytając komiks Yeon-joo niespodziewanie zostaje przeniesiona na szczyt budynku, gdzie dostrzega rannego Cheola. Kobieta odkrywa, iż w zależności od zmiany uczuć głównego bohatera, jest w stanie przemieszczać się między światem realnym, a tym wykreowanym przez ojca."

Kolejna para aktorska, którą wprost uwielbiam. Jak w sumie każdą w tym zestawieniu. Nie wiem co lepsze: kreska w komiksie czy płynne przejścia z manhwy do rzeczywistości. Jest to drama niezwykła i dość nietypowa. Bo czy można zakochać się w bohaterze z komiksu? Czy papierowa postać może ożyć? I co zrobi, gdy okaże się, że nie jest rzeczywista? Do ostatnich chwil nie możemy być pewni jak się skończy cała historia, co tylko dodaje widzowi smaczku.
Ghost/Phantom
Opis:"Woo-hyun Kim jest jedynym synem wysokiego rangą oficera policji. Mężczyzna wstępuje do akademii policyjnej i kończy ją z najlepszym wynikiem. Jako detektyw, przystępuje wraz z Gang-mi Yoo do departamentu zajmującego się przestępstwami cybernetycznymi. Od tej pory Woo-hyun pracuje by odkryć sekrety tych, którzy ukrywają się w cybernetycznym świecie. "

I znów mój najdroższy Ji Seob So. Bardzo podoba mi się wykorzystanie ścieżki dźwiękowej z musicalu pt."Upiór w Operze". Dobra fabuła bez dziur, wszystkie wątki dobrze rozwinięte i zakończone. Ps. Chciałabym mieć tak dobrego i uzdolnionego chirurga plastycznego. Może i ja zaczęłabym wyglądać jak człowiek?
I Can Hear You Voice 
Opis:"Niecodzienny zespół śledczych staje w obronie tych, którzy mają niewielką szansę na uniewinnienie."

Nierzadko widzi się połączenie wątku prawniczego jak i nadprzyrodzonego. I ten wątek noona romance. Uwielbiam silne damskie postacie, a takiego ucznia schrupałabym na śniadanie. Nie wiem jak Wy, ale ja to kupuję. I jak zwykle mimo różnicy wieku wszystko dobrze się kończy. Czego chcieć więcej? Już wiem, być może drugiego sezonu.
Heartless City
Opis:"Historia dziejąca się w mrocznym półświatku Seulu. Shi Hyun to bezwzględny gangster, który swoją determinacją i bezwzględnością zyskuje coraz większe uznanie w mafijnej "rodzinie". Mężczyzna jednak ukrywa swą prawdziwą tożsamość i zamiary wobec innych. Specjalna grupa policyjna na czele z Ji Hyung Min i Lee Jin Sook prowadzi nadzwyczajne działania, aby rozbić największą grupę przestępczą w mieście. W wyniku niespodziewanego spotkania Shi Hyun i Jin Sook, kobieta zostaje zabita w wyniku postrzału w głowę. W tym samym czasie Han Soo Min, która wychowywała się wraz z Jin Sook w domu dziecka i traktuje ją jak swoją siostrę w końcu spełnia swoje marzenie. Dostaje się w szeregi koreańskiej policji. Gdy dowiaduje się o śmierci ukochanej przyjaciółki, postanawia za wszelką cenę złapać mordercę. Wszystko wskazuje na to, że za zabójstwem dziewczyny stoi Shi Hyun. Soo Min postanawia się do niego zbliżyć. Nie spodziewa się, że wbrew sobie zacznie zakochiwać się w gangsterze"

Zakochałam się w dramie, w aktorach i w zawartości. Bohaterów nie da się nie lubić. Czy to mowa o początkującej policjantce, Syni Doktora czy kobiecie, która wszystkim rządzi. Ta chemia między postaciami wymiata. Twist goni twist. Aż dziwne, że w pewnym czasie scenarzyści się nie pogubili w fabule. I to zakończenie. Myślisz, że już wszystko wiesz, ale niekoniecznie jest to prawdą.

A jakie są Wasze ulubione koreańskie dramy?
Ps. Wszystkie opisu dram jak i grafiki je obrazujące nie są moją własności. Są to zdjęcia promujące.
ClaudiaMorningstar

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Top 10 japońskich dram, które widziałam w 2017 roku

Od dawna w moim pokoju nie ma telewizora, ale to nie zmienia faktu, ze uwielbiam oglądać wszelkiego rodzaju filmy, seriale i programy dokumentowane. A gdzie to robię odkąd nie mam odbiornika RTV?  Oczywiście na laptopie lub komputerze. Internet jest skarbnicą ciekawych materiałów. Sieć ma niewątpliwie tą zaletę, że każdy znajdzie coś dla siebie i co najważniejsze nie musimy się martwić o wkurzające reklamy, które trwają prawie tyle co film. Dlatego mam dla Was ratunek. Top 10 japońskich seriali z polskimi napisami, które możecie bez problemu zobaczyć w domu, gdy dosięgnie Was nuda. 
Liar Game
Opis dystrybutora: "Naiwna i uczciwa dziewczyna jest zmuszona wziąć udział w grze polegającej na oszukiwaniu pozostałych graczy." 

Mój osobisty numer jeden w zestawieniu. Doskonała rola Shoty Matsudy, który zgarną całe show. Nie możemy zapomnieć o Erice Todze, która również dobrze się spisała grając naiwną, nieco głupiutką dziewczynę, którą wiecznie trzeba ratować z opresji. Bardzo podoba mi się wystrój żywcem wyciągnięty z komiksu, zwłaszcza sceny z jabłkami. Dwa sezony dobrej rozrywki. Idealna propozycja na nudny wekeend. Na podstawie mangi autorstwa Shinobu Kaitani.
Ryusei no Kizuna
Opis dystrybutora: "Gdy dorośniemy, to odnajdziemy tego przestępcę i razem go zabijemy. Kouichi, Taisuke I Shizuna są rodzeństwem. Kiedy byli tylko dziećmi, ich rodzice zostali zamordowani-a oni postanowili, że się zemszczą. Czternaście lat później, wprowadzając swój plan w życie, odkrywają sporo nowych faktów. "

Uwielbiam motyw odwetu. Odpłaceniu się winowajcy w momencie w którym najmniej się tego spodziewa. Fakt wskazanie mordercy nie należy do trudnych zadań, ale kto z nas nie czasami zamienić się w detektywa? Dzięki temu serialowi poznałam hayashi rice, danie które jest bardzo ważnym elementem w życiu głównych bohaterów. Na podstawie powieści Higashino Keigo. Uwaga: znów występuje Erika Toda. 
Vampire Host
Opis dystrybutora:"Rion, pomóż mi! To prawdziwy wampir ... " - tak brzmiała ostatnia wiadomość, którą Rion usłyszała na komórce od swojej przyjaciółki Shiho. Chcąc się dowiedzieć co się z nią, dziewczyna rozpoczyna śledztwo. Przeszukując pokój koleżanki znajduje wizytówkę, która prowadzi ją do wampirzego host klubu. Podejrzewa, że ktoś stamtąd może być zamieszany w tę sprawę. "Niechcący" tłucze drogą butelkę wina i zaczyna tam pracować jako pomoc do wszystkiego. Poznaje także głównego hosta - Suou. Razem próbują rozwikłać zagadkę. "

Serial na którym płakałam ze śmiechu. Takiej parodii dawno nie widziałam. Japońska produkcja, która wyprzedziła swoje czasy. Chciałabym zauważyć, że serial jest z 2004 roku. Jeszcze chwila, a będziemy mogli oblewać pełnoletność.Genialnie ukazana relacja wampir-nastolatka, która nie jest ostatnią mimozą i nie da sobie w "kaszę dmuchać". Szkoda, że głównych bohaterów nie byłam w stanie ujrzeć w innych rolach.  Należy zauważyć fakt, że jest na podstawie mangi pt. "Blood Hound" autorstwa Kaori Yuki, ale jest to bardzo luźna interpretacja.
Atami no Sosakan
Opis dystrybutora: "Pewnego dnia znika autobus z czterema licealistkami. Trzy lata później jedna z tych dziewczyn nie oczekiwanie wraca. Śledztwo prowadzi detektywa do bardzo spokojnego miasteczka."

Oglądając Atami no Sosakan miałam niesamowite wrażenie, że oglądam azjatycką wersję Twin Peaks. Owszem nie zamordowano tutaj uczennicy, ale serial jest tak zawiły, tak niespotykany, że nie mogłam oprzeć się temu wrażeniu.  Zagadka goni zagadnę. Zakończenie to była torpeda. Niezła obsada, ciekawy klimat 320 minut dobrej rozrywki. Nie polecam oglądać do poduszki, bo będziecie mieli problem z zaśnięciem.
Control- Hanzai Shinri Sousa
Opis dystrybutora: "Segawa Rio jest narwaną policjantką, która ma duże poczucie sprawiedliwości. Z pomocą psychologii rozwiązuje tajemnice brutalnych morderstw. Jest idealnym pracownikiem, ale nie układa się jej w miłości. Jej partnerem w pracy jest Nagumo Jun, bardzo ekscentryczny psycholog." 

Jesteśmy już na półmetku. Tym razem tradycyjna para. On- ekscentryk,  Ona- policjantka. Dobry serial kryminalny przy którym nie będziecie przewijać odcinka co 5 sekund. Dość łatwe sprawy i kilka niespodziewanych zwrotów akcji. 
Alice no Toge
Opis dystrybutora:"Ojciec głównej bohaterki umiera w szpitalu. Za jego śmierć odpowiadają lekarze, którzy dopuścili się śmiertelnego błędu i wszystko zatuszowali. Kobieta chcąc się na nich zemścić porzuca swoje dotychczasowe życie i robi wszystko, by osoby stojące za śmiercią jej ojca poniosły za to odpowiedzialność."

Kolejny motyw zemsty. Doskonała rola Ueno Juri, która wciela się w postać lekarki, która "dąży po trupach do celu". Świetne nawiązanie do Alicji w Krainie Czarów Dogsona. Wszystkim fanom "Alicji,"nieoczekiwanych splotów akcji i motywu odwetu jako sile napędowej do życia szczerze polecam. Spójrzcie jeszcze na te plakaty reklamowe. Czyż nie są cudowne?
Kôrudo kêsu: Shinjitsu no Tobira
Opis dystrybutora:"Inspektor Yuri Ishikawa wraz ze swoim zespołem podejmuje się rozwiązania spraw, które miały miejsce w przeszłości, a których do tej pory nie rozwiązano." 

Co tu dużo mówić fenomenalny japoński remrake amerykańskiego serialu pt. "Cold Case." Główna to silna kobieta z mroczną przeszłością. Postacie co najważniejsze nie są jednowymiarowe, dialogi przemyślane, pozbyto się zbędnego kiczu, którego zazwyczaj mamy w nadmiarze w japońskich produkcjach. Niełatwe zagadki. Sam antagonista jest postacią niezwykle ciekawą i skomplikowaną. Jako psycholożka chciałabym mieć do czynienia z takim osobnikiem, jako zwykły śmiertelnik raczej nie.
She
Opis dystrybutora: "Prestiżowe liceum w Japonii. Niespodziewanie znika jedna z jego uczennic. Dziewczyna miała wszystko: była piękna, mądra, popularna. Jej zniknięcie mocno wpływa na cztery inne uczennice, które ją znały. Nishizawa Ryoko, jej najlepsza przyjaciółka, która marzy o tym by zostać w przyszłości dziennikarką, próbuje odkryć prawdę stojącą za jej zniknięciem."

Praktycznie jedyna drama w tym zestawieniu, która celuje w młodszą widownię. Porusza typowe problemy nastolatków. Krótka drama, która liczy tylko 5 odcinków a wciąga. Mimo że nie takiego zakończenia się spodziewałam to doskonale pasuje. Jeśli macie chwilkę to polecam.
Ishi no Mayu
Opis dystrybutora: "Kisaragi Toko jest detektywem, która właśnie została przeniesiona do Sekcji 11 Pierwszego Wydziału Śledczego w Komendzie Głównej w Tokio. Jej ojciec również był detektywem. "

Widać, że uwielbiam kryminały. Praktycznie całe moje zestawienie to zbrodnie, porwania i morderstwa.  Fakt. Może i policja była niekompetentna, główna bohaterka irytująca, a przeciwnikowi po cicho się kibicowało to ten serial ma to coś. Nie ma niepotrzebnych zapychaczy, a akcja ciągle idzie do przodu. Czwarty odcinek i końcówka wgniatają w fotel.
Kageri Yuku Natsu
Opis dystrybutora: "20 lat temu doszło do porwania noworodka w dużym szpitalu, a porywacz zażądał okupu od dyrektora placówki, a nie rodziców dziecka. Ale gdy otrzymuje swoje pieniądze, ginie podczas pościgu, a dziecko nigdy nie zostaje odnalezione. Kaji Hidekazu dostaje zlecenie od gazety, by ponownie zbadał tą sprawę. Odkrywa szokującą prawdę, która była skrywana w tajemnicy." 

I doszliśmy do ostatniej polecanej przeze mnie japońskiej dramy. Moim zdaniem jest to najsmutniejsza drama w tym zestawieniu. Taka ludzka, trzymająca w napięciu. Po prostu taka zwyczajna. Dość przewidywalna, wolna, ale bardzo dobra. Na podstawie noveli Kageri Yuku Natsu" autorstwa Mihiro Akai.
ClaudiaMorningstar

wtorek, 21 sierpnia 2018

FOOD FEST! Food & Beer

Niczym stereotypowa przedstawicielka płci pięknej uwielbiam zakupy. Od czasu do czasu wraz przyjaciółkami jeździmy do dużego centrum handlowego. W tym przypadku udałyśmy się do Sfery w Bielsku-Białej.  Galeria jest na prawdę duża i nie wyszłyśmy z niej z pustymi rękoma.  Ale zauważyłyśmy, że oprócz popularnych sieci gastronomicznych nie było gdzieś. Z pomocą przyszedł mi smartphone- nieodłączny gadżet każdej kobiecej torebki. Kto z nas rusza się z domu bez telefonu komórkowego? Sieć wi-fi w takich miejscach nie jest czymś niezwykłym. Po wybraniu miejsca niezwłocznie poszłyśmy na plac, gdzie food-trucki serwowały potrawy z różnych stron świata. Do wyboru była kuchnia meksykańska,amerykańska,węgierska,włoska,hiszpańska i azjatycka. U mnie oczywiście niespodzianki nie było i wybrałam się do Curry Point, gdzie stołowałam się podczas Imprezy Food Fest w Rybniku. Był to bezpieczny wybór na którym się nie zawiodłam.
Krótkie menu je znakiem rozpoznawczym tego "wozu". Do wyboru były dwa dania, oba z kurczakiem, więc wegetarianie tym razem nie mają czego szukać. 
Skusiłam się Red Thai Curry. Za 20 złotych otrzymamy miskę gorącego jadła. Kurczak wyborny, soczysty, doskonale doprawiony. Ryż smaczny, a co najważniejsze nierozgotowany co w niektórych miejscach często się zdarza. Orzeszki i warzywa, które dodają "chrupkości" daniu. I ten sos, który doskonale współgrał z resztą. Nie ukrywam, że zaspokoiłam "małego głoda". Danie można zjeść drewnianymi pałeczkami- jak ja, albo plastikowymi sztućcami- jak zrobiły to moje towarzyszki. Z miłą chęcią wybiorę się tam ponownie i tak jak zwykle spróbuję czegoś innego.
ClaudiaMorningstar

niedziela, 3 czerwca 2018

Zen Thai- Asia Food

Zen Thai to niemiecka sieć restauracji-barów. Od 2009 roku w Polsce powstało trzynaście lokali. Marka oferuje potrawy z Tajlandii, Wietnamu oraz Chin.  
Każdy z nas czasami potrzebuje zjeść coś na "szybko". Jedni, bo wciągnęło ich zakupowe szaleństwo zaś inni wiecznie zabiegani nie mają czasu usiąść i posiedzieć w restauracji. Z taką pomocą przychodzą nam bary szybkiej obsługi. Tuż obok popularnych amerykańskich szumnie nazywanych restauracji takich jak McDonalds's, Kfc czy Burger King jak grzyby po deszczu powstają knajpy serwującą kuchnię azjatycką. Mi również zdarza się w takiej jadłodajni jak w oprócz takiego lokalu są punkty serwujący kebaba, jedzenie na wagę, do którego zawsze są kolejki i desery- a wiadomo nimi się nie da najeść, a co najwyżej zapchać na chwilę.
Żeby mieć porównanie skosztowałam trzech różnych dań. Spróbowałam kurczaka po wietnamsku za 14 zł, kurczaka pieczonego w sosie słodko kwaśnym za 13 złotych, danie degustacyjne pięć smaków. Każde mięso dobrze przyprawione, chrupiące, soczyste chociaż nieco tłuste. Słodki sos wyśmienity.Ryż smaczny, makaron tak samo. Słynna "chińska" surówka, która jest obowiązkowym punktem każdego azjatyckiego dania w Polsce smakowała mi.Oczywiście są słynne "boxy" spopularyzowane w USA. Prawdziwy Chińczyk w życiu nie zjadłbym z kartonu. Na plus należy wspomnieć o możliwości zapakowania na wynos, wybrania czym będziemy jeść (do wyboru mamy sztućce plastikowe, nierdzewne oraz pałeczki) i nielimitowaną ilość sosu sojowego oraz słodko-kwaśnego, którego możemy sobie cały czas dodawać. Nie możemy zapomnieć o szybkim wydawaniu potraw i smacznych, sycących potraw w niskiej cenie, które z Azją niestety nie mają za dużo wspólnego. Jeżeli poszukujecie lokalu, gdzie chcecie tanio i dobrze zjeść to myślę, że się nie zawiedziecie, ale jeżeli szukacie miejsca, które zabierze Was do kulinarnej podróży po Chinach, Tajlandii czy Wietnamu to lepiej odpuście i poszukajcie czegoś innego. Obsługa bardzo sympatyczna, pomocna, tylko popracowałabym nad słownictwem polskim. Podoba mi się, że można porozumieć się z nimi po angielsku, więc obcokrajowcy nie będą mieli problemu z dogadaniem się. 
ClaudiaMorningstar 

piątek, 1 czerwca 2018

Najmłodsi artyści z Japonii

Uwielbiam muzykę klasyczną. Chopin, Mozart, Bethoveen, Bach czy Czajkowski to moi ulubieni słynni na cały świat kompozytorzy. Nigdy nie ukrywałam mojej miłości do dźwięku skrzypiec, wiolonczeli czy fortepianu, więc gdy dowiedziałam się, że młodzi artyści z Japonii będą prezentowali swoje umiejętności czym prędzej usiadłam do laptopa i kupiłam interesujący mnie bilet na koncert symfoniczny do Filharmonii Śląskiej. Za bilet szkolny zapłaciłam tylko 28 złotych. Udało mi się dostać miejsce na balkonie środkowym, blisko sceny, więc wiedziałam, że nic mnie nie ominie. Preferuje miejsca w loży ponieważ są bardziej kameralne, jest mniejszy tłum oraz mam wystarczająco dużo miejsca na moje długie nogi. Mogę usiąść wygodnie i nikomu nie przeszkadzać.
Mimo moich najszczerszych chęci nie jestem w stanie podać wszystkich artystów i całego programu, więc pomogę sobie informacją z oficjalnej strony Filharmonii Śląskiej. Wystąpili:Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Śląskiej,Mirosław Jacek Błaszczyk – dyrygent, młodzi pianiści japońscy: Yosuke Shimizu, Momoka Tsutsumi, Monto Aritomi, Rio Isamoto, Yurika Shimizu, Karen Murayama, Hanon Mihara, Kyoko Izutsu, Ro Mizumura, Eri Ishii, Tomohiro Tsuruoka, Natsuki Kondo, Akihisa Arai i Dai Sugimoto.

Program: Joseph Haydn – Koncert fortepianowy nr 11 D-dur Hob. XVIII/11, cz. III Fryderyk Chopin – I Koncert fortepianowy e-moll op.11, cz. I Siergiej Rachmaninow – II Koncert fortepianowy c-moll op. 18, cz. I Edvard Grieg – Koncert fortepianowy a-moll op. 16, cz. I Fryderyk Chopin – I Koncert fortepianowy e-moll op.11, cz. III Ludwig van Beethoven – III Koncert fortepianowy c-moll op. 37, cz. I Ferenc Liszt – I Koncert fortepianowy Es-dur, cz. I, III i IV Siergiej Rachmaninow – II Koncert fortepianowy c-moll op. 18, cz. I.


Tuż przed koncertem zrobiłam zdjęcie jeszcze pustej przepięknej sali koncertowej. Nie chciałam robić w trakcie, ponieważ bałam się, że będzie to komuś przeszkadzać, więc niestety nie mam własnych fotografii dziewcząt ubranych w yukaty czy przepiękne eleganckie suknie.Wyobraźcie sobie, że tuż za chwilę miał rozegrać się przepiękny koncert fortepianowy. Z ręką na sercu brzmiał wprost wybornie. Nie słyszałam nawet nuty fałszu. Młodzież na prawdę miała talent. I nie przeszkadzało przewrócenie się jednej z artystek odchodzącej od czarnego fortepianu. Szpilki z gładką podeszwą i śliski parkiet to nie zawsze jest dobre połączenie a wiadomo, że stres robi też swoje. Najważniejsze, że nikomu nic poważnego się nie stało.Mam nadzieję, że w przyszłości uda mi się wybrać na podobny koncert.
ClaudiaMorningstar
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka