Strony

czwartek, 23 kwietnia 2026

Street Food Polska Festival w Rybniku

Nie pamiętam kiedy ostatni raz byłam na food truckach. Musiało być to wieki temu skoro doszło do takiej sytuacji. O Street Food Polska Festival dowiedziałam się zupełnym przypadkiem. Powiedziała mi o nim moja przyjaciółka, ponieważ mówili o nim w radiu. Co ciekawe nigdzie nie mogłam znaleźć informacji o tym wydarzeniu. Przez chwilę myślałyśmy, że pomyliłyśmy daty bądź miasto. Po przyjechaniu na miejsce okazało się dobrze, że dobrze usłyszałyśmy i mogłyśmy ruszać na łowy. Kilkanaście foodtrucków raczej z gatunku tych fast- foodowych. Dość mało różnorodny wybór. Królowały różnego rodzaju burgery i ziemniaki w wielu formach. Podobało mi się, że zadbano o najmłodszych. Dzieci wraz prowadzącymi mogli zaśpiewać i potańczyć w rytm skocznych piosenek. Ilość ławek i stolików niestety ponownie malutko. Jedzenie na stojaka nie należy do najwygodniejszych.
Na początek Parowóz. Na ogień wleciały chińskie bułeczki w dwóch wersjach: smażony kurczak po koreańsku oraz kurczak sweet chili. Dość płaskie te bao. Zupełnie niewyrośnięte. Sosy gotowe. Za to sam kurczak smaczny. Nie gumowy, soczysty, dobrze doprawiony. Niestety nie pobije mojego ukochanego nieistniejącego już niestety Naszebao. A szkoda, bo poprzeczka była założona wysoko. Szkoda, że się nie udało. Jaki koszt? 31 zł za dwie. W razie czego za jedną sztukę zapłacicie 16 zł. Czym więcej, tym taniej. Z plusów należy wspomnieć o bardzo uśmiechniętej załodze, szybkiego wydania produktów oraz możliwości płatności kartą. 
Corndog & hot-dog to drugi i zarazem ostatni food truck w którym jadłam na tym festiwalu. Jak nazwa wskazuje sprzedaje amerykański fasfood. Oczywiście nie mogłyśmy się oprzeć i nie zamówić corndogów. W Polsce nie cieszą się one zbyt dużą popularnością ale w Korei jest pełno budek, które sprzedają ten smakołyk. Sama przekąska była bardzo smaczna. Chrupiące ciasto kukurydziane, dużo ciągnącego się sera i soczysta kiełbaska. Duży wybór sosów. Cena myślę, że okey. Każdy kosztował 22 złote. Na minus brak płatności kartą. W grę wchodziła gotówka i blik.

Lubicie takie festiwale? Czy może uważacie, że to strata czasu i pieniędzy?
ClaudiaMorningstar

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka