Strony

poniedziałek, 20 kwietnia 2026

BTS WORLD TOUR 'ARIRANG' IN JAPAN: LIVE VIEWING

Przyznaje się z ręką na sercu, że nie jestem wielką fanką BTS- w przeciwieństwie do mojej przyjaciółki. Ona ich uwielbia, słucha od początku założenia zespołu i ma wszystkie ich płyty. Gdyby chłopaki przyjechali do Polski albo chociaż do Berlina to pojechałybyśmy na koncert. Niestety tak się nie stało. W związku z tym Natalia wyciągnęła mnie do kina. 
Przed koncertem ARMY rozdawało mini breloczki inspirowane najnowszą płytą. Bardzo miły pomysł, zupełnie niespodziewany! Od razu człowiekowi się milej na sercu robi. Mały gest a cieszy!
Z kwestii technicznych bilety kosztowały 82 złote. A duży popcorn 33.90 złotych. Niestety w przeciwieństwie do innych kin Cinema-City nie postarało się w kwestii merchu i nie mieli ani specjalnych kubków ani pojemników na popcorn. Szkoda. Zawiedli w tej kwestii. Za to nagłośnienie było na prawdę w porządku, dobra jakość dźwięku i nie puszczono go za cicho. Jakość nagrania również bardzo dobra. Nie znam koreańskiego ani japońskiego ale tłumaczenie wydaje się być w porządku. Zrobiłam kilka zdjęć (nie wiem czy wolno było ale kinowa asysta nie upominała ani nie było ogłoszone, że nie wolno więc postanowiłam zaryzykować. Wybaczcie za jakość ale chłopaki ruszali się niczym na przyśpieszeniu i trudno było ich złapać. Nie robiłam ich także za dużo w myśl zasady, że lepiej przeżywać wydarzenie niż gapić się w ekran telefonu. Przed koncertem oraz w trakcie przerw puszczano przebitki z trybun. Fani jak zwykle odwalili kawał dobrej roboty. 
Mówcie co chcecie ale moda wraca. Chłopaki mieli istne stylówki rodem z początku lat 2000. Za to Jimin w blond kucyku i białym secie wyglądał niczym Shuntaro Chishiya (dla tych którzy nie orientują się jest fikcyjna postać w Alice in Borderland). Nie mogę się pozbyć tego porównania. Sam koncert był niezwykle energetyczny. To niesamowite jak można przez niecałe trzy godziny naprzemiennie tańczyć i śpiewać. Jaką oni muszą mieć kondycję! Podobała mi się interakcja z fanami. To miło czuć się docenionym, że ktoś przyszedł aby ich pooglądał. Podsumowując są to dobrze wydane pieniądze (mimo że bilet do najtańszych nie należał). Jako "nie fanka" zespołu doskonale się bawiłam. Był to mój pierwszy koncert tego typu ale już wiem, że nie ostatni.

Przyznajcie się! Kto z Was 
ClaudiaMornigstar

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka