Strony

sobota, 9 marca 2019

Ginseng Nutriton Mask- Sesamis

Bardzo lubię maseczki na płachcie. Dzięki nimi mogę się zrelaksować i poczuć jak w mini spa. Mam swoje ulubione typy, ale jeszcze chętniej sięgam po nowości. Uwielbiam udoskonalać stan mojej cery. Jest dość kapryśna, więc robię wszystko aby wyglądała na zdrową, bez przebarwień i przykrych niespodzianek. Maseczka z żeń-szeniem wpadła w moje łapki przypadkiem. Dostałam je podczas zakupu różowej pianki Neogen i zielonego olejku do tzw. pielęgnacji dwufazowej. Wiem, że można ją kupić w sklepach internetowych z azjatyckimi kosmetykami za niecałe dziesięć złotych.
Opis ze strony producenta: Bawełniana maseczka Sesamis Ginseng Nutrition Mask z ekstraktem z żeń-szenia o działaniu odżywczo-rewitalizującym. Żeń-szeń zwany również "korzeniem życia" posiada działanie regenerujące i odmładzające - pobudza odnowę skóry, przywraca skórze równowagę, poprawia ukrwienie skóry. Jest znanym i cenionym składnikiem kosmetyków anty-aging wywodzącym się ze starożytnej medycyny Chińskiej. Sesamis Ginseng Nutrition Mask zalecane są do każdego rodzaju cery, szczególnie sprawdzi się u osób 40+ oraz narażonych na długotrwałe działanie negatywnych czynników środowiskowych (stres, promieniowanie UV, zanieczyszczenie środowiska).Bawełniana maseczka delikatnie przywiera do skóry dostarczając jej niezbędnych składników odżywczych.

Opis użycia:
1. oczyść skórę i przygotuj ja do nałożenia maseczki.2. nałóż bawełnianą maseczkę rozpoczynając od okolic oczu oraz nosa, następnie dokładnie zakryj całą twarz.3. zdejmij bawełnianą maseczkę po 15-20 minutach.4. pozostałość żelu delikatnie wklep do pełnego wchłonięcia.

Skład: Water, Glycerin, Butylene Glycol, Propylene Glycol, Panax Ginseng Root Extract, Aloe Barbadenis Leaf Extract, Portulaca Oleracea Extract, Sodium Hyaluronate, Phenoxyethanol, Polysorbate 80, Allantoin, Betaine, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Water, Arginine, Carbomer, Sodium PCA, Dipotassium Glycyrrhizate, Disodium EDTA, Tocopheryl Acetate, Hydroxyethylcellulose, Fragrance.


Saszetka z prostą grafiką na froncie, którą bardzo łatwo się otwiera. Niestety sama maska ma nieprzyjemny zapach. Pachnie po prostu żeń-szeniem, czyli zapachem, za którym nie przepadam. Sama płachta wykonana jest z dobrej jakości bawełny, łatwo ją założyć i nie łatwo ją rozerwać. Po zdjęciu nasza skóra twarzy jest ładnie nawilżona i wygląda promienniej. Resztki esencji szybko się wchłaniają.
Znacie markę? A może mieliście tę maseczkę?
ClaudiaMorningstar

53 komentarze :

  1. Ojej, szkoda, że ma taki zapach. Raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Marki nie znam, ale maski uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Maseczki na twarz robię, ale zdecydowanie za rzadko...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam tych masek ☺
    Ja niestety nie przepadam za maseczkami w plachcie
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  5. Marki nie znam i tych maseczek zapewne nie wypróbuję. Nie przepadam za maseczkami w płachcie, a zapach żeń-szenia również nie brzmi zachęcająco :(
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety nie miałam okazji próbować tej maseczki, podobnie jak victoriix nie przepadam za maseczkami w płachcie. Zapach musi być odrzucający;)

    OdpowiedzUsuń
  7. oj chętnie bym wypróbowała, takie maski to ja lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz spotykam się z marką, ale chętnie przetestowałabym maseczki :D
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo chętnie wypróbuję 💛💚

    OdpowiedzUsuń
  10. nigdy o nich nie słyszałam!
    Pozdrawiam cieplutko.
    stay-possitive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam maseczki:-) moja cera tez niestety kapryśna.
    Marki niestety nie znam:-)
    Zapraszam na wiosenne rozdanie
    Dziękuję za wizytę :-)
    https://mojeniebomojogrod.blogspot.com/2019/03/zapraszam-do-zabawy.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  12. Love this. Such a nice post and I want to read more of your posts :)


    Saw your blog and thought if you would like to follow each other? Follow me and I'll follow back asap. Let me know what you think. I'd love to hear something from you! :)
    www.cielofernando.com
    FACEBOOK | INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  13. Chętnie wypróbuję, chociaż nie wiem jak pachnie żeń-szeń. Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
  14. Twoje propozycje to dla mnie nowość ale warte spróbowania. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam tej marki akurat :) ale po maski w płacie też sięgam niezwykle rzadko, raczej ich nie kupuję, a dostaję.

    OdpowiedzUsuń
  16. mój ulubiony rodzaj maseczek;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie słyszałam o tej marce. Mogłabym przymknąć oko na ten zapach. :D

    OdpowiedzUsuń
  18. No cóż? Jest wiele wspaniałych kosmetyków na rynku i to dobrze. Niestety przy atopowym zapaleniu skóry nie można ich stosować. Nie mam możliwości spróbować i podzielić się opinię 😒
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
  19. I love ginseng.... tea ginseng.
    have a great day

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda, że zapach nie jest przyjemny, raczej sobie podaruję ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Marki nie znam, szkoda że zapach Ci nei podpasował, ale grunt że działanie dobre.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie spotkalam sie z nia wczesniej,

    OdpowiedzUsuń
  23. Od kiedy pojawily się te maski na płachcie to już żadnej innej nie używam. Sięgam głownie po te z BioAqua, a o tej co piszesz to nie słyszałam. Muszę sobie ogarnąć.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam jej jeszcze i nawet nie kojarzę, żebym widziała :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Opakowanie tej maski kojarzy mi się z luksusowymi zdobieniami z epoki Joseon która często przewija się w koreańskich dramach xD Jest mega piękne i przykuwa uwagę!

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  26. Nigdy nie używałam maseczki na płachcie, ale korci mnie, żeby spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  27. O maseczce jeszcze nie słyszałam, podobnie jak o firmie. Ale lubię testować nowe produkty i takie nowinki. Więc chętnie spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  28. Myślę, że zapach Jakoś wytrzymam, a skoro działa, to chętnie przetestuję. 😊

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie słyszałam wcześniej o tej marce, moja skóra nie przepada niestety za tego typu maseczkami. Załuje bo używanie ich nardzo mnie relaksuje...

    OdpowiedzUsuń
  30. Na pewno chętnie przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nigdy nie używałam tej maski, ale z chęcią wypróbuję ).
    P.S. Dzięki za odwiedziny u nie :)!!!

    OdpowiedzUsuń
  32. szkoda, że śmierdzi
    lubię maski w płacie i dość sporo ich używam

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie znam i przyznam, ze nie słyszałam

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam maski, więc coś dla mnie :)
    Zapraszam także do siebie na nowy post - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  35. Do masek w płachcie się przekonałam, za to żeń-szeń w formie napoju mi nie służył ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. JA tam często robię płachtowe maski :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie znam tej marki, chętnie bym sięgnęła po tę maseczkę, ponieważ cenię żeń szeń i jego zapach nie jest mi straszny :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Działanie maseczki powinno przypaść do gustu mojej skórze, a zapach jestem w stanie zaakceptować :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Lubię taki maski, działanie, z twojego opisu, mi się podoba, a co do zapachu - wytrzymałabym, jak efekt tego wart :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Taki rodzaj maseczek też wolę, nie cierpię tych zasychających w skorupę i trudno zmywalnych...

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie wiem czemu ale nie przepadam za maseczkami tego typu.

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie znam tej marki i również przeraża mnie ten zapach :<

    OdpowiedzUsuń
  43. Skoro się sprawdza to nawet zapach można wybaczyć.
    Grafika rzeczywiście prosta, ale no liczy się działanie :)
    Ja do maseczek dopiero powoli się przekonuje, więc w tym temacie dużo się wypowiedzieć nie mogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie za często stosuję maseczki, a w sumie powinnam ;) Nie znam tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  45. Maseczki stosuję, ale tej nie znałam. Postaram się taką w najbliższym czasie wypróbować, zwłaszcza, że wiosna puka do drzwi
    Mam nadzieję, że u Ciebie dzisiaj też zaświeciło słońce, nie tylko to za oknem.
    Życzę Ci pękających pachnących pąków kwiatów i słońca

    OdpowiedzUsuń
  46. I ja bardzo lubię maseczki, wszystkie... i te w płachcie i w kremie :D Tej nie znam, ale chętnie wypróbuję :D
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie kojarzę tej marki. :)

    OdpowiedzUsuń
  48. daj znać jak Ci się sprawdziła ta maseczka :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Pierwszy raz słyszę o tej marce :-)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka