Miałam ochotę na koreańskie pierogi. Okazało się, że w Łodzi nie ma zbyt dużego wyboru aby je zjeść. Po przeczytaniu licznych komentarzy wybór padł na JOAYO K-FOOD, niewielką knajpę na piotrowskiej.
Zamówiłam moje ukochane kimchi jjigae (49zł). Po krótkiej chwili bardzo miła kelnerka przyniosła moje zamówienie. Po ładnym kolorze miałam olbrzymie oczekiwania. Niestety spotkał mnie duży zawód! Owszem porcja była duża z licznymi kawałkami tofu oraz mięsa wieprzowego. Co z tego jak jedzenie było zupełnie bez smaku. Jałowa, niepikantna, pozbawiona charakterystycznej ostrości dla tego dania zupa. Bardzo wodnista. Banchany prawidłowe za wyjątkiem kimchi. Było krótko fermentowane i również pozbawione smaku. Ryż smaczny. Tego chyba nie da się popsuć. Osobiście nie rozumiem dlaczego w tego typu restauracji nie ma koreańskiej zastawy. Łyżki są europejskie, a pałeczki jednorazowe.
Na przystawkę zamówiłam mix mandu (8szt/30zł), który również okazał się klapą. Sam farsz był w porządku, cienki i chrupiący za sprawą frytury (prawdopodobnie). Niestety na tym się kończą pozytywy. Zamówiłam zestaw pół na pół. Farsz mięsny w niczym nie różnił się od warzywnego. Był suchy, bez smaku. Zupełnie niedoprawiony. Za całość zapłaciłam 79 zł i były to najgorsze wydanie pieniądze w tym roku. Nie polecam i również Wam odradzam. Klapa na całej linii. Jeśli będziecie w Łodzi wybierzcie się do Ori, Pana Pota lub jakiejkolwiek innej restauracji. Wyjdzie Wam to na dobre.
ClaudiaMorningstar




Jak widać, wszędzie można spotkać kulinarne rozczarowania.
OdpowiedzUsuńSzkoda, że nie zasmakowało bo z wygląda całkiem całkiem :)
OdpowiedzUsuńSzkoda, że się rozczarowałaś. Wyglądało fajnie, ale skoro nie warto... ;)
OdpowiedzUsuńNo masz... A na zdjęciach wyglądają te dania tak apetycznie... :]
OdpowiedzUsuńNie zawsze to, co wygląda smakowicie, takim się okazuje 🤷♀️
OdpowiedzUsuńWygląda bardzo apetycznie... szkoda, że tak nie smakuje.
OdpowiedzUsuńThis proves that looks can be deceiving. Thank you for sharing.
OdpowiedzUsuńNa szczęście nie najlepsze! Ale i tak nie mogę czytać takich wpisów, bo zaraz bym żarła ;)
OdpowiedzUsuńSzkoda, że nie wpuścili Cię do kuchni. Zaraz im byś zrobiła kuchenne rewolucje.😄😆
OdpowiedzUsuńDania wyglądają apetycznie, szkoda tylko że były niedoprawione.
OdpowiedzUsuńNajgorsze są rozczarowania jak już człowiek nastawi się na przyjemne doznania :(
OdpowiedzUsuńOjj szkoda.. ja tam jadłam ale to dawno było i było OK. Chyba się coś popsuło :D
OdpowiedzUsuńJak nie spróbujesz to się nie dowiesz z ja też czasem mam takie sytuacje 🫣
OdpowiedzUsuńZupa wygląda bardzo apetycznie. szkoda, ze się rozczarowałaś.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Szkoda :(
OdpowiedzUsuń